Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Tylko jedna trzecia Irlandczyków ma prawidłową wagę | ng24.ie

Tylko jedna trzecia Irlandczyków ma prawidłową wagę

Po raz kolejny mieszkańcy Zielonej Wyspy powinni zostać porządnie skarceni. Po raz kolejny z tego samego powodu – spora część z nich zmaga się z otyłością bądź przynajmniej z nadwagą. Dając jednocześnie fatalny przykład dzieciom, które często podążają niezdrowymi śladami swoich rodziców.

Praktycznie każdego roku Zielona Wyspa jest besztana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za wszechobecność niezdrowego trybu życia. Najbardziej widocznym przejawem takiego stanu rzeczy jest otyłość, którą bez cienia przesady idzie nazwać jedną z najpoważniejszych chorób współczesności. Należy pamiętać, że otyłość to nie tylko względy estetyczne i kiepska kondycja. Jest ona także magnesem dla różnego rodzaju groźnych chorób.

W 2015 roku uczeni z Royal College of Physicians of Ireland, częściowo opierając się na prognozach WHO, podzielili się z nami naprawdę niewesołymi prognozami. Stwierdzili wówczas, że do 2030 roku Irlandia stanie się krajem z największym wskaźnikiem otyłości w Unii Europejskiej.

Ministerstwo Zdrowia po raz kolejny postanowiło wziąć pod lupę zdrowie Irlandczyków. Okazuje się, że sytuacja jest nieciekawa również i w tym roku. Z ankiety przeprowadzonej przez irlandzkich ekspertów wynika, że już teraz Zielona Wyspa mocno zmaga się ze zbędnymi kilogramami.

Osoby otyłe bądź przynajmniej zmagające się z nadwagą stanowią aż dwie trzecie mieszkańców Irlandii – nadwagę ma 37 proc. z nich, otyłość dotyczy 23 procent. Masę odpowiednią do wzrostu ma zaledwie 37 proc. mieszkańców Zielonej Wyspy.

Otyłość dorośli to tylko część problemu. Nie należy zapominać o dzieciach – wiele z nich „dziedziczy” nawyki żywieniowe po swoich rodzicach. Przy czym ogromna część z nich daje im zły przykład – aż 63 proc. rodziców mających małe dzieci cierpi na nadwagę bądź otyłość.

Tacy rodzice często nie dbają o nawyki żywieniowe swoich pociech, również pozwalając im się niezdrowo odżywiać. Złe przyzwyczajenia wyniesione z dzieciństwa negatywnie procentują w późniejszych latach. W wielu przypadkach trudno je zmienić w późniejszych latach – nie wspominając o zgubieniu zbędnych kilogramów.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.