Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Spotkanie z Agnieszką Stelmaszyk autorką książek dla dzieci i młodzieży w Szkole Polskiej im. J. Korczaka przy Ambasadzie RP | ng24.ie

Spotkanie z Agnieszką Stelmaszyk autorką książek dla dzieci i młodzieży w Szkole Polskiej im. J. Korczaka przy Ambasadzie RP

Spotkanie z Agnieszką Stelmaszyk autorką książek dla dzieci i młodzieży w Szkole Polskiej im. J. Korczaka przy Ambasadzie RP

Mogę być kim tylko chcę

Pomysły woli spisywać ręcznie, więc zawsze ma notes i długopis przy sobie. W  

specjalnie oznaczonych kartonach gromadzi różne materiały i zapiski. Przemyca do swoich książek różne informacje i ciekawostki. Sporo czyta i często buja w obłokach.
Z Agnieszką Stelaszyk, która zachęcała młodych twórców, by pisać jak najwięcej, rozmawiała Samanta Stochla

 

Pani Agnieszko, gdzie i jak znajduje pani pomysły do książek?

Pomysły są często na wyciągnięcie ręki. Nieraz wystarczy, że przeczytam ciekawą informację i od razu wyobrażam sobie jakąś historię do książki. Zdarza się, że usłyszę fragment rozmowy na ulicy, zobaczę jakąś osobę o szczególnych cechach i daje to zaczątek nowej przygody. Bardzo inspirują mnie również podróże i wycieczki. Lubię obserwować przyrodę i robić zdjęcia. W specjalnie oznaczonych kartonach gromadzę różne materiały i zapiski. Sięgam po nie, gdy są mi potrzebne. Zwykle mam też w torebce notes i długopis, bo pomysły wolę spisywać ręcznie.

Charakterystyczne są opracowania książek, ilustracje, opisy, różne dodatkowe informacje. Czy również te opisy pani przygotowuje?

W wielu moich książkach umieszczam dodatkowe opisy, wyjaśnienia, przemycam też różne ciekawostki dla czytelnika. W maszynopisie daję wskazówki, w jakiej formie i gdzie najlepiej je umieścić. Oczywiście nad stroną graficzną książki czuwają ilustrator i grafik, a wszystkimi pracami koordynuje redaktor prowadzący. Dodatkowe materiały, które zamieszczam w książkach, zbieram z dużym wyprzedzeniem. Gdy zaczynam pisać, mam pod ręką wszystko, czego potrzebuję. Wtedy skupiam się już tylko na przygodach moich bohaterów.

Pisząc książki przygodowo – kryminalne dla dzieci w pewnym sensie jest pani także uczestnikiem tych przygód. A jak wygląda codzienne życie Agnieszki Stelmaszyk?
W pracy autorki książek dla dzieci ekscytujące właśnie jest to, że mogę być kim tylko chcę i mogę razem z moimi bohaterami przeżywać niesamowite przygody. Natomiast moje codzienne życie wygląda całkiem zwyczajnie. Wstaję wcześnie rano i dużo pracuję. Po południu przygotowuję notatki na kolejny dzień, zajmuję się redakcją i korektą tekstów, które już napisałam. Wieczorem sporo czytam, bo nie wyobrażam sobie dnia bez książki. Oczywiście jak każda mama muszę również znaleźć czas na obowiązki domowe.

Co jest dla pani najważniejsze w życiu?

Najważniejsza jest dla mnie rodzina. Daje mi oparcie i poczucie stabilizacji. To ważne dla osoby, która często buja w obłokach ;-)

Wiele osób marzy o tym, by pisać książki. Czy ma pani jakaś radę dla tych osób? Gdzie i jak mogą stawiać swoje pierwsze kroki ?

Zawsze zachęcam dzieci do własnej twórczości. To niesamowicie rozwija wyobraźnię. Pisanie uczy również cierpliwości. Potrzeba nieraz dużo czasu, by zrealizować swój pomysł od początku do końca. Ważne, by go nie porzucać, gdy tylko pojawią się pierwsze trudności. Jeśli tekst jest już gotowy, najlepiej odłożyć go na trochę do szuflady i ponownie przeczytać po jakimś czasie. Łatwiej wtedy dostrzec potknięcia. Radzę też po prostu jak najwięcej pisać, bo tylko w ten sposób można nabrać wprawy. Próbki tekstów można wysyłać do wydawnictw, ale warto wcześniej najpierw sprawdzić, jakiego typu literaturę wydawnictwo publikuje, żeby nie wysyłać propozycji niezgodnej z jego profilem. No i uzbroić się w cierpliwość, bo redaktorzy otrzymują mnóstwo propozycji wydawniczych.

Nad czym pani teraz pracuje i czy zamierza pisać pani książki dla dorosłych?

Pracuję teraz nad kolejnym tonem Kronik Archeo, ale jeszcze nie mogę zdradzić, o czym będzie. W trakcie prac redakcyjnych znajduje się również trzeci tom serii Mazurscy w podróży. To książki o rodzinie, która podróżuje po Europie i przeżywa trochę zwariowane przygody. Największą radość sprawia mi pisanie dla dzieci i na razie tworzę dla młodszych czytelników. Ale niewykluczone, że niebawem napiszę również coś dla dorosłych. Pewne pomysły powoli dojrzewają w mojej głowie.

Czego można pani życzyć?
By nie opuszczała mnie wena, i by udało mi zrealizować kilka pomysłów, nad którymi właśnie pracuję.

Samanta Stochla

Agnieszka Stelmaszyk urodziła się w 1976 roku. Zanim odkryła swój talent pisarski, podejmowała się różnych zajęć. Już jako dziewczynka marzyła o tym, by zostać lekarzem lub przyrodnikiem. Później myślała o karierze archeologa, a nawet malarki. W pełni spełniona pouczyła się jednak dopiero jako pisarka. Autorka twierdzi, iż najbardziej w tym zawodzie pociąga ją fakt, że może wcielić się w dowolnie wybraną postać i na chwilę stać się kimś zupełnie innym.
https://lubimyczytac.pl/autor/6482/agnieszka-stelmaszyk

fot. Anna Bukowska

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.