Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Sinn Féin chce zamrożenia czynszu i zwrotu opłat | ng24.ie

Sinn Féin chce zamrożenia czynszu i zwrotu opłat

Irlandzki parlament przyjął projekt ustawy proponujący kilkuletnie zamrożenie podwyżek czynszu. W dodatku najemcy mieliby otrzymać częściowy zwrot kosztów wynajmu. W ten sposób Sinn Féin chce walczyć z kryzysem mieszkaniowym. Choć pomysł ten popiera Fianna Fáil, szansa, by wszedł w życie, jest raczej niewielka. Dlaczego rewolucja w kwestii wynajmu mieszkań musi być niemożliwa?

Podstawowa potrzeba, jaką jest wynajęcie mieszkania, jest w Irlandii horrendalnie drogim koszmarem. Już od dłuższego czasu ceny wynajmu szybują w górę, wyciskając z najemców siódme poty. Często nie mogąc związać końca z końcem, często przynoszą pieniądze landlordom niemalże dosłownie w zębach. Byleby mieć dach nad głową.

Temat kryzysu mieszkaniowego nie od dziś podejmowany jest przez polityków. Opozycja grzmi świętym oburzeniem, zaś rządzący powtarzają, że faktycznie jest drogo i że spróbują coś z tym fantem zrobić.

Jak na razie wprowadzili tzw. strefy czynszów regulowanych. Są to obszary, w których koszty wynajmu mieszkań są dotkliwe dla najemców. Dlatego też roczne podwyżki czynszów nieruchomości położonych w tych strefach mogą wynieść co najwyżej 4 proc. w skali roku.

Idea ta, jakkolwiek sensowna, nie działa tak, jak powinna. Wspomniane strefy nie obejmują wielu miejsc, w których czynsze są naprawdę wysokie. W dodatku landlordowie kombinują jak mogą, by uniknąć wspomnianych zakazów i nabić sobie kabzę. Oczywiście zgodnie z prawem.

Do tej pory w temacie czynszowego koszmaru opozycja opierała się głównie na słowach. Sinn Féin postanowiła przekuć je w czyny i przedłożyła projekt ustawy mającej ukrócić męki irlandzkich lokatorów. Przynajmniej na kilka najbliższych lat.

O co dokładnie chodzi? Jak podaje „Irish Times”, ustawa zaproponowana przez irlandzkich republikanów opiera się na dwóch podstawach. Po pierwsze – wprowadzałaby 3-letni zakaz podwyższania czynszów. Pomogłoby to w ustabilizowaniu sytuacji na rynku mieszkaniowym. Po drugie – wprowadzałaby ona ewentualną możliwość odciążenia najemców poprzez przyznanie im ulgi podatkową w wysokości 8 proc. od opłacanego przez nich czynszu.

Propozycje legislacyjną Sinn Féin poparła Fianna Fáil. Wspólnymi siłami udało im się przepchnąć ją we wstępnym głosowaniu w irlandzkim parlamencie. Oznacza to, że projekt będzie procedowany w dalszych etapach.

Jak nietrudno się domyśleć, propozycje opozycji niezbyt przypadły do gustu rządzącej Irlandią Fine Gael. Minister ds. mieszkalnictwa Eoghan Murphy nie zostawił na nich suchej nitki, uznając proponowane przepisy za „lekkomyślne”.

– Dlaczego myślicie, że to zadziała? – grzmiał minister cytowany przez „The Journal.ie”. – Gdzie macie dowód na to, że ten projekt jest zgodny z konstytucją? – Minister sam jednak przyznał, że sytuacja na irlandzkim rynku mieszkaniowym jest nie za ciekawa.

Czy wstępne zaakceptowanie projektu ustawy Sinn Féin oznacza koniec koszmaru najemców? Niestety, jak zauważa Fiach Kelly z „Irish Times”, szansa na to jest raczej niewielka. Przedstawiciele Fianna Fáil twierdzą, że będą wspierali ustawę tylko do pewnego etapu legislacyjnego – na etapie procedowania ustawy w komisjach Sinn Féin będą musieli radzić sobie sami. Biorąc pod uwagę brak poparcia obozu rządzącego, szykuje się sytuacja, w której projekt zostanie odrzucony bądź przynajmniej zamrożony.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.