Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Prawie pół miliona na dwugodzinną imprezę, czyli irlandzka elita bawi się na bogato | ng24.ie

Prawie pół miliona na dwugodzinną imprezę, czyli irlandzka elita bawi się na bogato

Irlandzcy politycy znowu bawią się za nasze pieniądze. 21 stycznia ubiegłego roku przeszli jednak samych siebie. Z okazji setnej rocznicy pierwszego posiedzenia irlandzkiego parlamentu postanowili zorganizować huczną i wystawną imprezę. Za dwie godziny rozrywki dla VIPów podatnik zapłacił prawie pół miliona euro.

Możliwość legalnego skorzystania z pieniędzy publicznych często wiąże się z ich nadużywaniem. Widać to zwłaszcza wśród irlandzkich polityków, z wielką lubością szastających tym, co uda im się wyciągnąć od podatnika.

Drogie loty oraz pobyty w luksusowych hotelach to dla rządzących niemalże codzienność. Jak przypomina „Irish Mirror”, w ciągu pierwszych 10 miesięcy ubiegłego roku irlandzcy posłowie i ministrowie na latanie rządowymi samolotami i noclegi wydali aż prawie milion euro. Mowa oczywiście o pieniądzach podatnika.

Biorąc pod uwagę taką rozrzutność nie należy być więc zdziwionym, że grube pieniądze idą na inne, niekoniecznie uzasadnione przyjemności. Tak jak w przypadku świętowania setnej rocznicy pierwszego posiedzenia irlandzkiego parlamentu. Z tej niecodziennej okazji 21 stycznia ubiegłego roku wyprawiono huczną fetę.

Szczegółowy kosztorys imprezy przytacza „Irish Mirror”. Patrząc na to, ile pieniędzy wydali politycy w tak krótkim czasie, idzie złapać się za głowę.

Zgodnie z doniesieniami portalu na dwugodzinną uroczystość przeznaczono aż 460 tys. euro. Bez wątpienia największe pieniądze poszły na oprawę i należyte zrelacjonowanie imprezy. Tego typu koszty opiewają na przeszło 197 tys. euro. Obejmują one m.in.: obsługę techniczną, budowę podium, na którym przemawiali politycy i zaproszeni przez nich goście, oraz oprawę muzyczną.

Koszty nie zamykają się wyłącznie w kwestiach stricte technicznych. Za sam wynajem rezydencji Mansion House, w której odbyła się impreza, zapłacono 30 tys. euro. Nie należy zapomnieć także o należytym ugoszczeniu zagranicznych VIPów. Już na same transfery z lotniska wydano 24 tys. euro. Jako że zaproszeni goście musieli mieć gdzie przenocować, 20 tys. euro przeznaczono na dwudniowe zakwaterowanie ich w luksusowych hotelach.

Wielu mieszkańców Zielonej Wyspy ledwo wiąże koniec z końcem, podczas gdy elita bawi się za ich ciężko zarobione pieniądze. Nic więc dziwnego, że Irlandczycy są wkurzeni na polityków, którzy dotychczas nimi rządzili.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.