Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Płacenie za irlandzkie OC boli jeszcze bardziej niż 10 lat temu | ng24.ie

Płacenie za irlandzkie OC boli jeszcze bardziej niż 10 lat temu

Zastanawiasz się nad kupnem samochodu? Wiedz, że jego ubezpieczenie da ci po kieszeni naprawdę mocno. W ciągu ostatnich kilku lat ceny irlandzkiego OC wystrzeliły pod niebiosa. Wpływ na taki stan rzeczy ma rosnący koszt wypłacania odszkodowań.

Samochód, nawet używany, swoje kosztuje. A jego kupienie to dopiero początek jeszcze większych kosztów. Jeździ czy nie jeździ, trzeba o niego dbać. Oraz regularnie opłacać ubezpieczenie. Którego cena potrafi naprawdę zaboleć – szczególnie w Irlandii.

Od kilku lat regularnie słyszymy, że ceny irlandzkiego OC odczuwalnie wzrosły. Ich płacenie rok w rok ma pochłaniać lwią część naszych wydatków na samochód. Kwestii zmiany cen za ubezpieczenie auta na przestrzeni ostatnich 10 lat postanowił przyjrzeć się Irish Central Bank. I, faktycznie, nie jest różowo.

Z początku nic nie zapowiadało dramatu – w latach 2009-2013 średni koszt ubezpieczenia samochodu zmalał o 13 procent. Była to jednak przysłowiowa cisza przed burzą – w ciągu następnych 5 lat bezlitośnie podskoczył – między 2013 a 2018 rokiem irlandzkie OC podrożało aż o 62 procent.

Oznacza to, że o ile w 2013 roku płaciliśmy średnio 435 euro rocznie, pięć lat później kwota ta wynosiła już 706 euro. Na cenę wpływ mają przede wszystkim koszty związane z wypłacaniem odszkodowań przez ubezpieczycieli. Choć na przestrzeni dziesięciu lat liczba spraw zmalała o 31 proc., koszt odszkodowań wzrósł aż o 54 procent.

Dlatego też bycie kierowcą w Irlandii jest naprawdę drogie. Albo trzeba być bogatym, albo przyzwyczajonym do pustek w portfelu. Nic więc dziwnego, że kierowcy niepłacący swoich ubezpieczeń powoli stają się drogowym chlebem powszednim. Inna sprawa, że jeżdżąc bez OC ryzykują wpadnięciem w finansowe tarapaty. I to takie, z których będą mogli nie wypłacić się do końca życia.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.