Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Morderstwa kobiet w Irlandii. Większość ofiar znała swoich oprawców | ng24.ie

Morderstwa kobiet w Irlandii. Większość ofiar znała swoich oprawców

Mieszkanki Irlandii regularnie padają ofiarą przemocy, nierzadko płacąc najwyższą cenę za bycie kobietą. Najnowszy raport irlandzkiego oddziału Women’s Aid odsłania przerażający świat przemocy wobec płci pięknej. Roi się on od męskich oprawców, którzy w ogromnej mierze znali swoje ofiary.

Z czysto biologicznego punktu widzenia w większości przypadków kobiety są dosłownie słabszą płcią. Niższe i drobniejsze, w bezpośrednim starciu zazwyczaj nie mają szans ze znacznie silniejszymi od siebie mężczyznami. Nierzadko ta czysto biologiczna różnica daje o sobie znać w najgorszy z możliwych sposobów.

Wśród mężczyzn nie brakuje bowiem zwyrodnialców, którzy nie mają żadnych oporów w krzywdzeniu drugiego człowieka. Jako że są oni zazwyczaj tchórzami, którzy nie zmierzą się z równymi sobie, najczęściej wybierają ofiary znacznie od siebie słabsze. Pod tym względem kobieta często jawi się jako idealny cel.

Zadawana przemoc może mieć różne formy, począwszy od fizycznej, skończywszy na maltretowaniu psychicznym. To jednak przemoc fizyczna jest tą najbardziej namacalną. W niektórych przypadkach nie kończy się na „pospolitym” biciu – część dręczycieli idzie jeszcze dalej, pozbawiając swoje ofiary życia.

Zielona Wyspa z całą pewnością nie jest krajem wolnym od kobietobójstwa. Ten niezwykle trudny problem porusza „A Legacy of Loss — Femicide Watch 2019”, najnowszy raport irlandzkiego oddziału organizacji Women’s Aid. Płynące z niego wnioski są naprawdę wstrząsające.

Począwszy od 1996 roku organizacja odnotowała 230 zabójstw dokonanych na kobietach. Aż w 87 proc. przypadków ofiary znały swojego oprawcę – był to albo ktoś z otoczenia, albo najbliższa osoba. Oprawcami znacznie częściej okazywali się bliscy – 56 proc. ofiar zostało zamordowanych przez partnerów bądź byłych partnerów. Morderstwa często miały miejsce w najbliższym otoczeniu ofiar – 61 proc. z nich zginęło w swoich własnych domach.

Choć na przestrzeni lat problem ten jest coraz bardziej obecny w przestrzeni publicznej, nie oznacza to, że występuje w stopniu marginalnym. Tylko w tym roku pięć mieszkanek Irlandii poniosło śmierć z ręki męskiego oprawcy.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.