Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia Północna: urzędnicy chcą klauzuli sumienia do ślubów gejów i lesbijek | ng24.ie

Irlandia Północna: urzędnicy chcą klauzuli sumienia do ślubów gejów i lesbijek

Zawieranie małżeństw homoseksualnych w Irlandii Północnej lada moment stanie się faktem. Już od poniedziałku 13 stycznia osoby tej samej płci będą mogły oficjalnie zacieśnić więzy małżeńskie. Jak się jednak okazuje, niemała część północnoirlandzkich urzędników chciałaby móc udzielać bądź nie udzielać tego typu ślubów w zgodzie z własnym sumieniem.

Przez wiele lat możliwość zawarcia związku małżeńskiego przez geje bądź lesbijki w Irlandii Północnej wydawała się czymś co najmniej nieprawdopodobnym. Rządzący tym regionem politycy powtarzali, że coś takiego po prostu tutaj nie przejdzie.

Ostatnio jednak pojawiła się realna szansa na zmianę prawa – wynikała ona z tego, że tutejszy rząd nie funkcjonował już od dłuższego czasu. Jako że wielu mieszkańców tego regionu było za liberalizacją wprawa w tym względzie, potrzebna była jeszcze wola „siły wyższej” w postaci brytyjskiego parlamentu. Która jak najbardziej w tym temacie zaistniała.

Głosowanie przebiegło po myśli zwolenników – Westminster zalegalizował małżeństwa osób tej samej płci z Irlandii Północnej. Nowe prawo wejdzie w życie już 13 stycznia. Pierwsze małżeństwa tego typu zostaną zawarte najprawdopodobniej już w lutym.

Okazuje się jednak, że wejście w życie nowych przepisów może nie być takie bezproblemowe, na jakie wygląda. Jak podaje „News Letter”, do północnoirlandzkiego rządu coraz częściej docierają sygnały dotyczące wprowadzenia „klauzuli sumienia” odnośnie udzielania zgody na zawarcie małżeństwa przez parę tej samej płci.

Anonimowe źródło przytoczone przez portal twierdzi, że nowe przepisy to „prawne i polityczne trzęsawisko” dla północnoirlandzkich urzędów stanu cywilnego. Kłopotliwy jest w szczególności sam sposób wprowadzania zmian – odgórnie i bez szczegółowych konsultacji z urzędnikami wyższego szczebla.

Najprościej rzecz ujmując – chodzi o to, by urzędnik nie musiał udzielać ślubu parze jednopłciowej, jeśli byłoby to niezgodne z jego sumieniem. W takiej sytuacji przyszli małżonkowie musieliby znaleźć urzędnika, który nie miałby z tym problemu.

Andrew Clarke, radny z ramienia Demokratycznej Partii Unionistycznej zaznacza, że uwzględnienie tego typu regulacji nie miałyby na celu dyskryminowania kogokolwiek. Ich celem miałoby być jedynie nieprzymuszanie urzędników do czynienia rzeczy, które są niezgodne z ich systemem wartości.

Jak twierdzi polityk cytowany przez irlandzki portal, taka klauzula byłaby pożądana w kontekście tego, że odgórnie wprowadzona ustawa została przeforsowana „w kwadrans”. Posiłkuje się przy tym słowami, które słyszał od wielu lokalnych polityków – mieli być oni zirytowani „wepchnięciem” tej ustawy w północnoirlandzkie prawo.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.