Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandia nadużywa metadonu | ng24.ie

Irlandia nadużywa metadonu

Zamiast walczyć z uzależnieniem od narkotyków, jeszcze bardziej pogłębiamy problem. Zwłaszcza, jeśli mowa o osobach walczących z heroinowym nałogiem. Powszechnie stosowana terapia z użyciem metadonu nie działa na dłuższą metę – zamiast leczyć uzależnienie, jeszcze bardziej je pogłębia.

Nie raz i nie dwa wspomniano o tym, że Irlandia boryka się z ogromnym problemem uzależnienia od narkotyków. Szczególnie wyniszczająca jest heroina, po którą sięga ogromna część tutejszych narkomanów. Zgodnie z ostatnim raportem Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii, spośród wszystkich osób, które zgłosiły się na odwyk, aż 38 proc. było uzależnionych od heroiny.

W przypadku odstawienia heroiny nie można od razu zrezygnować z narkotyku – całkowite odstawienie mogłoby się okazać nawet śmiertelne. Organizm należy odzwyczajać od niej stopniowo – w przypadku heroiny najczęstszą substancją stosowaną w ramach odwyków jest metadon.

Teoretycznie osoba uzależniona poddana takiej terapii z upływem czasu przyjmuje go coraz mniej, powoli odzwyczajając swój organizm od przyjmowania opioidów. Koniec końców nie ma ona już fizycznej potrzeby zażywania wyniszczających ją substancji, mogąc cieszyć się życiem wolnym od narkotyków. Zgodnie z założeniami tego typu metody leczenia nie powinny być nadużywane.

W praktyce okazuje się jednak, że metadon „ładowany” jest tutaj do oporu. Jak donosi „The Journal.ie”, na przestrzeni ostatnich 10 lat liczba metadonowych terapii drastycznie wzrosła. W przypadku niektórych hrabstw mowa nawet o kilkusetprocentowym wzroście.

Przykładowo, w hrabstwie Waterford w 2008 roku z metadonowego odwyku korzystało 19 osób. W 2018 roku „na metadonie” było już 157 narkomanów – liczba osób na odwyku wzrosła więc aż o ponad 800 procent! Wzrosty podobnego rzędu zaliczyły także hrabstwa Cork, Tipperary i Kerry. W pozostałych hrabstwach liczba tego typu terapii wzrosła przynajmniej dwukrotnie.

Ciekawym przypadkiem jest za to hrabstwo Dublin, znane jako narkotykowe gniazdo Zielonej Wyspy. O ile w 2008 roku na metadonowym odwyku było tutaj nieco ponad 6,6 tys. osób, dziesięć lat później liczba ta zmalała do 6,2 tysiąca. Wychodzi więc na to, że najciemniej jest zawsze pod latarnią.

Osobnym tematem jest stosowanie metadonu w irlandzkich zakładach karnych. Zgodnie z niedawnymi doniesieniami Irish Prison Service, spośród wszystkich osadzonych aż 16 proc. jest na programie metadonowym. W niektórych przypadkach tego typu skazańcy stanowią znaczną część więziennej populacji.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.