Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | HSE ma problem nie tylko z dbaniem o pacjentów. Nasze dane walają się po śmietnikach i ulicach | ng24.ie

HSE ma problem nie tylko z dbaniem o pacjentów. Nasze dane walają się po śmietnikach i ulicach

Pracownicy irlandzkiej służby zdrowia zdają się nie do końca przejmować ochroną danych osobowych swoich pacjentów. Świadczy o tym choćby fakt, że tylko w tym roku odnotowano kilkaset incydentów dotyczących naruszenia ich przetwarzania. Dokumenty z imionami i nazwiskami nierzadko dosłownie walały się po ulicach.

W dzisiejszych czasach ochrona danych osobowych obwarowana jest niezliczoną ilością przepisów. Ma to gwarantować, że podmioty odpowiedzialne za ich przetwarzanie będą zajmowały się z nimi z należytą ostrożnością.

Jak się jednak okazuje, nawet najbardziej zawiłe regulacje prawne nie są w stanie przeskoczyć zwykłego ludzkiego niedbalstwa. Wcale nie trzeba żadnych ataków hakerskich na słabo chronione bazy danych. Do wycieku danych wystarczy najbardziej pospolite zaniedbanie, często wykraczające poza systemy informatyczne.

Dobitnie udowadnia to przypadek HSE. Jak podaje „Newstalk.com”, tylko od stycznia do października tego roku irlandzka służba zdrowia zaliczyła aż 363 zaniedbania dotyczące niewłaściwego obchodzenia się z danymi osobowymi.

Dokumentacja medyczna i inne dokumenty zawierające dane osobowe pacjentów należy odpowiednio archiwizować. Jeśli nie są już potrzebne, należy odpowiednio się ich pozbyć. Na przykład używając niszczarki do papieru.

Wygląda jednak na to, że wiele placówek oszczędza na tego typu urządzeniach. Stąd dokumenty w całości lądują w miejscach takich jak śmietniki, parkingi czy ulice. Przypomnijmy, że mowa tu o wrażliwych danych pacjentów.

Oprócz niewłaściwego pozbywania się danych wiele zgłoszeń dotyczyły przypadkowego zagubienia dokumentacji. Odnotowano także przypadki, w ramach których dane osobowe przesyłano niewłaściwym organizacjom.

Do wspomnianych zaniedbań zdążył odnieść się rzecznik HSE. Cytowany przez irlandzki portal zapewnia, że HSE każde tego typu zgłoszenie traktuje ze śmiertelną powagą, szczegółowo mu się przyglądając i wyciągając należyte konsekwencje wobec osób dopuszczających się wycieków. Marne to jednak pocieszenie, zwłaszcza, gdy mówimy o dopuszczaniu się niedbałości na taką skalę.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.