Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Znowu podwyżki. 1,2 klientów zapłaci więcej za prąd | ng24.ie

Znowu podwyżki. 1,2 klientów zapłaci więcej za prąd

Niestety następna zła wiadomość. Trzecia z firm energetycznych właśnie ogłosiła, że powyższa ceny prądu. Tym razem każdy z 1,2 miliona klientów ESB zapłaci rachunki wyższe o 120 euro rocznie.

Podwyżki rozpoczęła w tym roku firma Bord Gais. W lipcu ogłosiła, że w sierpniu ceny prądu wzrosną o 12 procent, a od listopada zwiększą też ceny gazu aż o 22 procent. Każdy z klientów firmy zapłaci więc więcej o około 300 euro rocznie. Następna była firma Aitricity. Przed dwoma tygodniami zapowiedziała, że we wrześniu podwyższy ceny gazu o 21 procent, a prądu o 12 procent. To także około 300 euro rocznie. Największa z firm ESB, która obsługuje ponad 1,2 miliona domów w Irlandii początkowo zapowiadała, że jej klienci mogą spać spokojnie i nie powinni obawiać się wzrostu cen. Niestety nie dotrzymała słowa. W zeszłym tygodniu jej przedstawiciele poinformowali, że cena prądu wzrośnie o 12 procent… A to oznacza, że z kont wszystkich, którzy podpisali z firmą umowy ubędzie 120 euro rocznie. Pierwsze wyższe rachunki przyjdą do nas w listopadzie, bo ceny wzrosną już 1 października.

Oczywiście firma zwaliła całą winę na kryzys. Na rynkach światowych ceny gazu wzrosły w ciągu ostatniego roku aż o 40 procent. A głównym surowcem, z którego powstaje prąd w Irlandii jest właśnie gaz…

– Staraliśmy się powstrzymać od podwyżek najdłużej jak się tylko dało – zapewnia Liam Molloy, generalny menadżer.

Agencje zajmujące się pomocą osobą starszym już straszą, że dla wielu emerytów te podwyżki będą oznaczały wybór: jeść czy grzać. Niepokoją się także Polacy:

– Podpisałam umowę z ESB właśnie dlatego, że obiecywali najlepsze ceny. A teraz ta podwyżka… Pracuję na pół etatu i naprawdę nie mam pieniędzy. A jak zima będzie taka jak w tym roku, to zamiast 120 euro zapłacimy pewnie dwa razy tyle – denerwuje się Anna Pośpieszalska z Dublina.

 

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.