Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zielona Wyspa: Zaśmiecona po brzegi, ale coraz czystsza | ng24.ie

Zielona Wyspa: Zaśmiecona po brzegi, ale coraz czystsza

Wszyscy wiemy, że irlandzkie ulice do najczystszych nie należą. Śmieci walają się prawie po każdej z nich. Gdzieniegdzie krajobraz przypomina mini-wysypiska śmieci. Jak się jednak okazuje, Zielona Wyspa jeszcze nigdy nie była tak czysta jak teraz.

Irlandia ma wielki problem ze śmieciami. Niechęć przejścia kilku kroków do najbliższego kosza by wrzucić do niego papierek to tylko czubek góry lodowej śmieciowego kataklizmu. Lenistwo bądź kombinatorstwo Irlandczyków przejawia się na jeszcze gorsze sposoby.

Jak przypomina „Irish Independent”, w Irlandii coraz bardziej powszechne jest zjawisko tzw. dumpingu. Polega ono na masowym pozbywaniu się śmieci w nieprzeznaczonych do tego miejscach. Może dotyczyć ono zarówno pojedynczych gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw. Często odpady lądują w parkach lub lasach.

Jak się jednak okazuje, Irlandia jest całkiem czystym krajem. Przynajmniej, jeżeli porównamy obecną sytuację ze stanem sprzed kilku lat. O ile miasta bywają dosyć mocno zaśmiecone, we wsiach i mniejszych miasteczkach problem ten występuje na znacznie mniejszą skalę.

Z ankiety przeprowadzonej przez Irish Business Against Litter wynika, że w ubiegłym roku 80 proc. obszarów zabudowanych spełniało europejskie normy czystości. Najlepiej wypadły małe miasta i wsie z 90-procentowym. Większe miasta, choć odczuwalnie zaniżają wynik, również są coraz bardziej czyste.

Najczystszym miejscem w Irlandii okazało się Kildare. Zaraz za nim znalazły się Roscommon i Ashbourne. Najbardziej zaśmiecone okazały się z kolei: północ Dublina, Farranree na przedmieściach Cork oraz Galvone, jedna z dzielnic Limerick. Można się domyśleć, że miejsca te są średnio przyjemne do życia.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.