Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zielona Wyspa rajem dla pożyczkodawców | ng24.ie

Zielona Wyspa rajem dla pożyczkodawców

Zielona Wyspa pożyczkami stoi. Aż 25 proc. jej mieszkańców zamierza w tym roku pożyczyć pieniądze. W dużej mierze mowa tutaj o pokryciu wydatków na małe bądź średnie potrzeby. Od kogo Irlandczycy najchętniej pożyczają?

W idealnym świecie każdy, po wcześniejszym mądrym oszczędzaniu, mógłby kupić wszystko to, co mu się podoba. W praktyce na wiele rzeczy często nie starczy nam pieniędzy. Zwłaszcza, jeśli na karku mamy utrzymanie rodziny czy też spłacenie kolejnej raty kredytu za dom.

W takich sytuacjach z pomocą przychodzą pożyczki. Oczywiście jest to pomoc krótkodystansowa. Oprócz właściwych środków musimy też zwrócić odsetki, przez co wcale nietrudno o wpędzenie się w spiralę zadłużenia. Niestety, czasami w tej sprawie nie mamy zbytniego wyboru.

Na Zielonej Wyspie pożyczkodawcy mają się lepiej niż dobrze. Zgodnie z doniesieniami „Irish Times”, w tym roku aż jedna czwarta mieszkańców Irlandii planuje pożyczyć pieniądze. Przeciętna wysokość pożyczki ma wynieść 8,5 tys. euro.

Nie mamy więc do czynienia z masowymi wysokobudżetowymi inwestycjami. W dużej mierze są to wydatki na kupno samochodu czy też organizację ślubu bądź podobnej imprezy. Największą popularnością cieszą się spółdzielcze kasy pożyczkowe – z ich usług planuje skorzystać aż trzy czwarte pożyczkobiorców.

Na drugim miejscu pod względem zaufania są banki – z ich usług skorzysta 17 proc. pożyczających. 5 procent zamierza pożyczyć pieniądze od swojej rodziny bądź znajomych. Jeden procent zamierza z kolei skorzystać z usługi firm pożyczkowych. Tak niski odsetek chętnych nie dziwi – zapożyczanie się u tego rodzaju firm bywa bardziej niż ryzykowne.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.