Zielona Wyspa nie jest już ziemią obiecaną

W Irlandii mieszka coraz mniej nie-Irlandczyków – donosi Central Statistics Office. Kraj ten jest dla nich zdecydowanie mniej atrakcyjny niż przed paroma laty. I to mimo tego, że cudzoziemcy wciąż bardziej niż chętnie sięgają po irlandzkie paszporty.

Najnowszy irlandzki spis powszechny dostarczył nam wielu interesujących danych. Od chwili opublikowania pełnych wyników co rusz wyciągane są ciekawe wnioski dotyczące Zielonej Wyspy. Jakkolwiek są to „tylko” liczby, często powiedzą nam one więcej niż najbardziej szczegółowa analiza jakościowa.

Tym razem na warsztat wzięto osoby pochodzące spoza Irlandii. A stricte – te, które nie posiadają irlandzkiego obywatelstwa. Jak się okazuje, w ciągu pięciu lat od ostatniego spisu ich liczba nieco stopniała. O ile w 2011 roku w Irlandii mieszkało nieco ponad 544 tys. nie-Irlandczyków, w ubiegłym roku liczba ta zmalała do 535 tys.

Mamy więc do czynienia ze spadkiem w wysokości 1,6 procenta, czyli relatywnie niewielkim. Nie zapominajmy jednak, że mówimy wciąż o przeszło 9 tys. osób, które wyprowadziły się z Zielonej Wyspy. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że część z nich w dniu spisu mogła być po prostu za granicami kraju, spadek jest sam w sobie niemały.

Zwłaszcza, jeśli zestawimy liczby z dwoma poprzednimi spisami. Między 2006 a 2011 rokiem na Zieloną Wyspę przybyło nieco ponad 120 tys. cudzoziemców. Przełom dziesięcioleci był więc prawdziwym boomem dla irlandzkiej imigracji. Jak widać, obecnie zjawisko to odczuwalnie zahamowało. Jednocześnie zahaczając o odwrotną tendencję.

Mimo tego odczuwalnie wzrosła liczba osób starających się o obywatelstwo irlandzkie. W ciągu ostatniego pięciolecia irlandzkie paszporty były mocno rozchwytywane – otrzymało je prawie 105 tys. aplikujących. W porównaniu z 2011 rokiem liczba osób przyjmujących irlandzkie obywatelstwo wzrosła prawie dwukrotnie.

Jeżeli chodzi o czyste liczby bez wzrostów i spadków – Polacy wciąż stanowią największą mniejszość narodową na Zielonej Wyspie. Co dla nikogo nie powinno być żadnym zaskoczeniem. Obecnie jest nas nieco ponad 122 tysiące. Jednak to nie my najchętniej sięgaliśmy po drugie obywatelstwo. Największymi amatorami irlandzkich paszportów okazali się Amerykanie i Brytyjczycy.

Spis podał także miasta, w którym znajdują się najliczniejsze mniejszości. Najbardziej kosmopolitycznymi miejscami okazały się Dublin i hrabstwo Cork. Najmniej cudzoziemców mieszka w kolei w Leitrim i Sligo. Są to jednak białe plamy na różnorodnej mapie Irlandii.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

-->