Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zielona Wyspa nie jest już przemytniczym eldorado | ng24.ie

Zielona Wyspa nie jest już przemytniczym eldorado

Nielegalne towary masowo trafiają w ręce celników. Lewe papierosy, alkohol bez akcyzy i niektóre narkotyki coraz obficiej zapełniają magazyny irlandzkiej straży granicznej. Czy oznacza to, że na przemytników padł blady strach, a czasy wwożenia lewych towarów mają się w Irlandii ku końcowi?

Niemożliwym jest całkowite wyplenienie przestępczości. Można tylko walczyć z jej najbardziej widocznymi przejawami albo „wyrywkowo”, w zależności od tego, czy uda się namierzyć przestępstwo . Tyczy się to zwłaszcza przemytu. Ilość „przydybanych” towarów to tak naprawdę kilka kropel w morzu całego procederu.

Dobranie się do wszystkich kontraband jest technicznie niemożliwe – irlandzka służba celna nie ma aż tylu rąk do pracy. W dodatku przestępcy sięgają po coraz wymyślniejsze metody szmuglerki. Czy oznacza to, że walka z tego typu przestępczością nie ma sensu?

Absolutnie nie. Choć przeprowadzane konfiskaty w dużej mierze mają charakter sporadyczny, w ręce celników wpada coraz więcej nielegalnych towarów.

Jak podaje „Irish Examiner”, największym ubiegłorocznym „hitem” wśród irlandzkich celników okazały się heroina i kokaina. O ile w 2017 roku skonfiskowano ledwie 27 kilogramów tego typu substancji, w kolejnym roku było to aż 195 kilo. Czyli aż 622 proc. więcej!

Na celniczym radar coraz częściej gościły też narkotyki pokroju amfetaminy i extasy. Między 2017 a 2018 rokiem odnotowano wzrost konfiskat o 126 procent – z 565 kilogramów do 1,2 tony. Znacząco spadła za to ilość zarekwirowanej marihuany – o ile w 2017 roku skonfiskowano 3 tony, w 2018 roku było to już tylko nieco ponad 500 kilogramów.

To właśnie marihuana okazała się ubiegłoroczną „piętą achillesową” irlandzkiej konfiskaty. Mimo że w przypadku wielu substancji statystyki wyglądają naprawdę obiecująco, w 2018 roku skonfiskowano znacznie mniej narkotyków niż rok wcześniej. Z 3,5 tony ilość ta spadła do niecałych 2 ton.

Na narkotykach jednak konfiskowanie się nie kończy. Są jeszcze nielegalne papierosy i alkohol. Pod tym względem straż graniczna jak najbardziej ma się czym pochwalić. Jeśli chodzi o papierosy – liczba tych zarekwirowanych wzrosła z 34 mln do 68 milionów, czyli aż dwukrotnie.

Podobnie dobrze służba celna radzi sobie ze znajdowaniem trefnego alkoholu. O ile w 2017 roku zarekwirowano 95 tys. litrów, w 2018 roku ilość ta wzrosła do 252 tys. litrów. Mowa więc tutaj o aż 165-procentowym wzroście.

Oprócz znajdywania wspomnianych używek celnicy ostro brali się za podrobione produkty. W tej dziedzinie przeprowadzono 450 konfiskat, w wyniku których w ich ręce trafiły podróbki warte ponad 3 mln euro. Pochodziły one z krajów takie jak Chiny czy Turcja. Owoce przynosi też wzmożona walka z praniem brudnych pieniędzy – w ubiegłym roku przyjrzano się 24 tys. podejrzanym transakcjom.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.