Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zielona Wyspa dobroczynnością stoi | ng24.ie

Zielona Wyspa dobroczynnością stoi

Irlandzkie organizacje charytatywne mają się lepiej niż dobrze. Zatrudniając prawie 200 tys. osób i współpracując z 300 tys. stażystami, summa summarum uzyskują przychody liczone w miliardach euro. W Irlandii na pomaganiu innym idzie więc otrzymać naprawdę grube pieniądze.

Warto pomagać. Czy to na własną rękę, czy też wspierając organizacje charytatywne. W tym drugim wypadku pomoc będzie miała zdecydowanie większy zasięg, ponieważ będzie lepiej zorganizowana. Pomoc może być zarówno finansowa, jak i w ramach wsparcia swoim wolontariatem.

Najnowszy raport Charities Regulator przyjrzał się irlandzkim zorganizowanym dobroczyńcom od strony finansowej. Jak się okazuje, w dziedzinie pomagania bliźniemu Irlandia jest naprawdę szczodra. Zgodnie z szacunkami organizacji, między 2017 a 2018 rokiem łączny dochód organizacji charytatywnych wynosił aż 14,5 mld euro.

Biorąc pod uwagę, że na terenie Irlandii działa ponad 5,7 tys. tego typu instytucji, wychodzi na to, że na każdą z nich przypada średnio 2,5 mln euro. Tego typu obliczenia są jednak uproszczeniem, znacząco rozmijającym się z rzeczywistością. Zgodnie z raportem dochody znacznej większości organizacji są na poziomie między 50 tys. a 250 tys. euro rocznie.

Jedynie niecałe 3 proc. tego typu instytucji ma przychód na poziomie 10 mln euro i powyżej. Najwięcej, bo ponad 3,1 mld euro idzie na szpitale i instytucje zdrowotne. Nieco poniżej 3 mld otrzymują organizacje zajmujące się wspieraniem szeroko rozumianej edukacji i nauki.

Jeśli chodzi o zasoby ludzkie – irlandzkie organizacje charytatywne zatrudniają 189 tys. pracowników. Warto zaznaczyć, że na etaty mogą pozwolić sobie przede wszystkim największe z nich. W przypadku „sektora dobroczynnego” jego główną siłą są przede wszystkim wolontariusze. Tych irlandzkich jest około 300 tysięcy.

Zgodnie z szacunkami raportu, jeden irlandzki wolontariusz przeznacza średnio 226 godzin rocznie na bezinteresowne pomaganie. W przeliczeniu na ich ogólną liczbę rocznie wychodzi aż 68 mln godzin bezinteresowności!

Wpłaty Irlandczyków są również niezwykle pomocne. Tylko w ciągu ubiegłego roku mieszkańcy Zielonej Wyspy z własnych środków przeznaczyli aż 350 mln euro na pomaganie. Pieniędzy nie szczędzi przede wszystkim rząd. Nieco ponad połowa organizacji charytatywnych jest przez niego dofinansowywana. Fakt ten świadczy o politykach jak najlepiej. W końcu bezinteresowna pomoc drugiemu człowiekowi jest rzeczą bezcenną.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.