Zielona Wyspa coraz mniej katolicka

W Irlandii mieszka coraz mniej katolików. W ciągu ledwie kilku lat irlandzkiemu kościołowi katolickiemu odczuwalnie ubyło wyznawców. Ich liczba spadła aż o ponad sto tysięcy. Tak dużego odpływu katolicyzmu nie było na Zielonej Wyspie od półwiecza.

Zielona Wyspa kojarzona jest jako jeden z najważniejszych europejskich bastionów katolicyzmu. Rola tego wyznania chrześcijaństwa przez wieki była tutaj bardziej niż kluczowa. To właśnie na katolicyzmie Irlandia zbudowała swoją tożsamość, co czuć po dziś dzień.

Dlatego tym większym szokiem jest fakt, że obecnie przeżywa ona regularny odpływ katolików. Tę zaskakującą tendencję ujawnił ostatni spis powszechny. W ciągu ostatnich pięciu lat liczba osób deklarujących się jako katolicy spadła aż o ponad 132 tysiące.

Tak duży odpływ idzie powiązać przede wszystkim ze wzrostem liczby osób nie deklarujących żadnego wyznania. Od 2011 do 2016 roku wzrosła ona o 204 tysiące. Prawie pół miliona osób zaznaczyło w kwestionariuszu, że nie wyznaje żadnej religii. Bezwyznaniowcy stanowią około 10 proc. irlandzkiej populacji.

Do tego należy dołożyć nieustanne i intensywne procesy migracyjne. Wielu Irlandczyków-katolików wyjeżdża za chlebem do innych krajów. Na ich miejsce przyjeżdżają wyznawcy innych wyznań, wliczając protestantów i prawosławnych. W kategorii irlandzkich chrześcijan to właśnie wśród tych drugich odnotowano największy wzrost wyznawców – informuje „Irish Independent”.

Jak odnotowuje portal, zdecydowanie więcej katolików mieszka na wsi niż w miastach. Wynika to w dużej mierze z tego, że imigranci szukają miejsca do życia przede wszystkim w ośrodkach miejskich. Na wsi wielu z nich po prostu nie ma czego szukać.

Należy zaznaczyć jednak, że przytoczone wyniki mogą być w jakimś stopniu niemiarodajne. Niektórzy mogli nie podać swojej religii z obawy o ochronę danych osobowych.

Inni z kolei zaznaczali przynależność do tzw. nowych ruchów religijnych. Tak jak 2 tys. respondentów, którzy zadeklarowali wyznawanie Religii Jedi, opartej na przekonaniach zaczerpniętych z „Gwiezdnych Wojen”. Wątpliwe jest, by większość z nich traktowała je z pełną powagą.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.