Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zapłacimy 100 tys. euro, żeby… Móc normalnie porozmawiać z urzędnikami | ng24.ie

Zapłacimy 100 tys. euro, żeby… Móc normalnie porozmawiać z urzędnikami

Irlandzcy urzędnicy nie potrafią normalnie się wysławiać. Do takiego wniosku doszło Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej. Dlatego chce zorganizować kursy, którzy nauczą pracowników, jak rozmawiać  i korespondować z interesantem, by ten mógł go zrozumieć.

Urzędy z pewnością nie należą do miejsc, do których przychodzi się z radością wypisaną na twarzy. Pomijając sztywną atmosferę i unoszący smrodek biurokracji, średnio przyjemnym bywa załatwienie sprawy z urzędnikiem. Nawet nie musi być niemiły – wystarczy, że często nie idzie się z nim po ludzku dogadać.

Interesant załatwiający sprawę w urzędzie powinien być pewnym w stu procentach, o czym do niego się mówi. Niekiedy idzie bowiem popełnić pomyłkę, której konsekwencji można gorzko żałować. Innymi słowy, przejrzysta komunikacja to podstawa.

W związku z tym irlandzkie Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej postanowiło należycie przeszkolić swoich pracowników. Jak podaje „Irish Mirror”, wezmą oni udział w kursie, którego celem będzie uproszczenie komunikacji z bywalcami placówek INTREO. Urzędnicy nauczą się rozmawiania i pisania w prostym i przejrzystym języku angielskim. Wszystko po to, żeby interesanci zrozumieli, o czym do nich mówią.

Ile taki kurs będzie kosztować nas, podatników? Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez portal, za lekcje „prostego angielskiego” ministerstwo zapłaci 100 tys. euro.

Wszystko to brzmi co najmniej karykaturalnie. Przecież jak ktoś już posługuje się urzędniczymi terminami, to nie powinien mieć problemu z komunikowaniem się w prostym języku? Jak się okazuje – niekoniecznie.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.