Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zabiła go eksplodująca opona. Rodzina Polaka wywalczyła odszkodowanie | ng24.ie

Zabiła go eksplodująca opona. Rodzina Polaka wywalczyła odszkodowanie

Przez lata pracował jako mechanik w warsztacie, zabiła go eksplodująca opona. Rodzina Mariusza C. właśnie dostała pół miliona odszkodowania. Pracodawca zdecydowanie zaprzecza, jakoby Polak zginął z winy warsztatu.

Przyjeżdżając do Irlandii Mariusz C. liczył na nowe, lepsze życie. Jako doświadczony mechanik otrzymał pracę w jednym z dublińskich warsztatów. Przez lata dał się poznać jako sumienny i skrupulatny pracownik. Nie podejrzewał, że praca, którą lubi go zabije.

Tego feralnego październikowego dnia mężczyzna miał napompować oponę od ciężarówki. Robota rutynowa i, wydawałoby się, bezpieczna. W przypadku Polaka skończyła się ona tragedią. Jak przypomina „Irish Times”, w czasie pompowania opona nagle eksplodowała, wyrzucając mężczyznę w powietrze.

Nasz rodak został szybko zabrany do szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się wygrać walki o jego życie. Obrażenia wewnętrzne były zbyt liczne i poważne, by mógł przeżyć. Mężczyzna zmarł zaledwie półtorej godziny od wypadku.

Rodzina Mariusza C. poszła po sprawiedliwość do irlandzkiego sądu. Ich zdaniem za śmierć Polaka winę ponosi jego pracodawca. Miała ona polegać na wykorzystywaniu sprzętu niedostosowanego do pompowania opon ciężarówki.

Jak twierdzi prawnik reprezentujący rodzinę, Polak powinien był otrzymać specjalny wąż, którym pompował by powietrze z odpowiedniej odległości. W ten sposób nie musiałby przebywać tak blisko opony, która eksplodowała. Gdyby otrzymał taki sprzęt, najpewniej dzisiaj by żył.

Warsztat zdecydowanie zaprzecza postawionym zarzutom. Co więcej, jego pracownicy cytowani przez „Irish Times” twierdzą, że Mariuszowi C. odradzano pompowanie wspomnianej opony. Mimo tego mężczyzna i tak podjął się tego zadania.

Rodzinie tragicznie zmarłego Polaka udało się wywalczyć pół miliona euro odszkodowania. Warsztat, który nie poczuwa się do winy, z pewnością odwoła się do wyroku. Szykuje się więc długa i ciężka batalia.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.