Wytrwali jak Irlandczycy. Nawet Polacy rozwodzą się częściej

W Irlandii rozwodzimy się na potęgę. Jednak w porównaniu z innymi europejskimi krajami, nie jesteśmy aż takimi bezbożnikami. Takie wnioski płyną z analizy przeprowadzonej przez Eurostat. Europejski urząd statystyczny postanowił przyjrzeć się irlandzkim rozwodom i porównać je z innymi częściami Europy i świata.

W ostatnim czasie liczba irlandzkich rozwodów odczuwalnie wzrosła. Jak przypomina „The Journal.ie”, w 2015 roku papiery rozwodowe złożyło ponad 4,3 tys. irlandzkich małżeństw. Kobiety stanowiły zdecydowaną większość inicjatorów rozstań.

Zgodnie z ubiegłorocznym spisem powszechnym Irlandię zamieszkuje nieco ponad 73,2 tys. rozwiedzionych katolików. Jak się jednak okazuje, w porównaniu do innych krajów mieszkańcy Irlandii rozwodzą się relatywnie rzadko. Przynajmniej, jeśli spojrzymy na sprawę z perspektywy proporcji.

W najnowszym raporcie dotyczącym rozwodów Eurostat zmierzył współczynnik rozwodów procentem rozwiedzionych małżeństw na 100 tys. mieszkańców. W przypadku Zielonej Wyspy współczynnik ten wynosi 0,6 procenta. Dla porównania – w Wielkiej Brytanii odsetek ten to niecałe 2 procent.

Z tego punktu widzenia nawet małżeństwa zawierane w Polsce jawią się jako mniej trwałe – nasz współczynnik rozwodów wynosi aż 1,8 procenta. Trzy razy więcej niż w Irlandii. I to mimo tego, że o rozwód u nas naprawdę niełatwo. Przytoczone liczby Eurostat zaczerpnął z kilku ostatnich lat.

Największymi europejskimi rozwodnikami okazali się Litwini – ich współczynnik rozwodów wynosi aż 3,2 procenta. Na „podium” rozwodników wylądowali także Duńczycy i Estończycy. W porównaniu z resztą Starego Kontynentu Irlandczycy wręcz stoją na straży podtrzymywania instytucji małżeństwa.

Zdaniem „Irish Times” niska liczba rozwodów nie musi oznaczać jednak tego, że irlandzcy małżonkowie są tymi najbardziej wytrwałymi. Po prostu wielu z nich znajduje się w separacji. Jest to pierwszy ważny krok dla osób chcących zerwać więzy małżeńskie. W tej sytuacji same liczby mają niewiele do gadania.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.