Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Wysyłali narkotyki pocztą. Dwie paczki przechwycone w hrabstwie Laois | ng24.ie

Wysyłali narkotyki pocztą. Dwie paczki przechwycone w hrabstwie Laois

Irlandzcy celnicy skonfiskowali kolejną partię narkotyków. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że znaleźli je w… paczkach pocztowych. Choć taka metoda przesyłania narkotyków wydaje się kuriozalna, staje się ona coraz bardziej popularna wśród dilerów.

Wydawałoby się, że przestępcy parający się narkotykowym biznesem cenią dyskrecję ponad życie. Zwłaszcza, że zazwyczaj mają do czynienia z takimi ilościami narkotyków, za które można pójść do pudła na naprawdę wiele lat.

Jak się jednak okazuje – nic bardzie mylnego. Ostatnimi czasy coraz częściej odnotowuje się przypadki, w których za kurierów narkotykowych robią… listonosze. Oczywiście nie zdając sobie z tego sprawy. Bandyci wrzucają narkotyki do paczki po czym nadają je jako coś innego. Listonosz dostarcza ją do nadawcy i kwestia transportu narkotyków jest załatwiona.

Właśnie po taką metodę sięgnęli nadawcy wysyłający nielegalny towar do hrabstwa Laois. Jak podaje „The Journal.ie”, w centrum sortowania w aż dwóch oddzielnych przesyłkach znaleziono narkotyki. Co ciekawe, obydwie nadano z zagranicy. W paczce wysłanej z Kanady znaleziono niecałe 5 kilogramów marihuany wartej 94 tys. euro.

W drugim pakunku, nadanym z Kenii, znajdowało się 6 kilogramów czuwaliczki jadalnej. Roślina ta, występująca w Afryce Wschodniej i Arabii, posiada właściwości psychoaktywne. Na Zielonej Wyspie znajduje się na liście substancji zakazanych.

Paczka z Afryki była warta znacznie mniej, bo jedynie 3 tys. euro. W ręce celników wpadły więc narkotyki o wartości rynkowej aż 97 tys. euro. Co ciekawe, obydwa pakunki oznaczono jako ubrania. Jedna i druga paczka miała trafić do oddzielnych adresów w hrabstwie Laois. Jak nietrudno się domyśleć, zarówno nadawcy, jak i odbiorcy mogą być teraz w niezłych tarapatach.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.