Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Wyprawka szkolna czai się tuż za rogiem. Będzie drogo | ng24.ie

Wyprawka szkolna czai się tuż za rogiem. Będzie drogo

Wysyłasz swoje dziecko do szkoły? Szykuj się na całkiem spore wydatki – zwłaszcza, jeśli twoja pociecha ukończyła podstawówkę. Aż ponad jedna trzecia irlandzkich rodziców musi się zadłużać, by zapewnić swoim pociechom możliwość normalnej nauki w szkołach.

Wakacje są już na półmetku. Choć sierpień wciąż jest miesiącem wolnym od nauki, jego nadejście przypomina nam, że rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Perspektywa powrotu za szkolną ławkę przeraża praktycznie każdego ucznia.

Nie mniej przerażeni są także rodzice. Powrót do szkoły oznacza bowiem, że znowu będą musieli wyłożyć krocie na szkolną wyprawkę. W przypadku Irlandii kwoty te potrafią przyprawić o prawdziwy ból głowy.

Jak podaje „The Journal.ie”, w przypadku szkoły podstawowej średni koszt szkolnej wyprawki wynosi 950 euro. O dziwo, w tym roku jest ona tańsza – w ubiegłym roku za wysłanie dziecka do podstawówki płaciliśmy średnio 1 tys. euro. Choć 50 euro różnicy nie jest żadnym szczególnym odciążeniem, zawsze miło jest zapłacić choć trochę mniej.

Najwięcej pieniędzy pochłaniają zajęcia pozalekcyjne, takie jak korepetycje czy też zajęcia rozwijające umiejętności artystyczne lub sportowe – średnio płacimy za nie 153 euro.

Finansowe schody zaczynają się w przypadku rodziców wysyłających swoje pociechy do szkół ponadpodstawowych. Tam koszt wyprawki wynosi średnio aż 1,4 tys. euro. W porównaniu z ubiegłym rokiem płacimy o 20 euro więcej. O ile podwyżka tego rzędu również nie robi odczuwalnej różnicy, kwota 1,4 tys. euro potrafi mocno nadwyrężyć domowy budżet.

Co ciekawe, w przypadku szkół drugiego stopnia najwyższy koszt dotyczy książek – rodzice wysupłują na nie średnio 200 euro. W tym wypadku również mają mniej szczęścia niż osoby posiadające młodsze pociechy – o ile aktywności pozalekcyjne nie są obowiązkowe, kupna książek nie da się już zbytnio uniknąć.

Finansowanie dzieciom nauki wpędza niejednego rodzica w długi. W wielu przypadkach bywają oni zaskoczeni tak znaczącymi kosztami rozpoczęcia roku szkolnego. Zgodnie z szacunkami Irish League of Credit Unions, w ubiegłym roku aż 36 proc. rodziców musiało wziąć pożyczki, by móc normalnie wysłać swoje dziecko do szkoły.

Średnia kwota pożyczki przeznaczonej na tego typu cele wyniosła nieco ponad 322 euro. Choć nie są to zawrotne sumy, przygnębiający jest sam fakt, że trzeba w ogóle pożyczać pieniądze, by móc zapewnić swojemu dziecku normalny powrót za szkolną ławkę.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.