Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Wolność mediów w Irlandii wcale nie tak bardzo przestrzegana | ng24.ie

Wolność mediów w Irlandii wcale nie tak bardzo przestrzegana

Irlandia spadła w rankingu wolności prasy – donosi Reporters Without Borders. Powodem ma być dominacja skoncentrowanych mediów oraz coraz częstsze procesy o zniesławienie. Nierzadko będące w praktyce osobistą zemstą.

World Press Freedom Index jest rokrocznie publikowanym raportem opisującym międzynarodową sytuację dotyczącą wolności prasy. Jego autorzy przyglądają się sytuacji w poszczególnych krajach, punktując działania uderzające w niezależne dziennikarstwo.

Wydawałoby się, że Irlandia powinna świecić przykładem. Jest w końcu dobrze rozwiniętym, demokratycznym państwem z niezależnymi mediami. Jak twierdzi jednak najnowszy raport, irlandzka niezależność mediów wcale jest pewnikiem.

W przypadku Zielonej Wyspy na drodze do szczęścia niezależnych dziennikarzy ma stać koncentracja mediów. A konkretnie – fakt kontroli lwiej części prasy przez organizację Independent News and Media oraz dominacja RTÉ w dziedzinie mediów telewizyjnych. Zasięg mediów prezentujących opinie inne niż prorządowe ma być znacznie mniejszy.

Do tego dochodzą jeszcze coraz liczniejsze procesy o zniesławienia. Choć irlandzka konstytucja gwarantuje wolność słowa, z roku na rok pozwy są coraz częstsze. Odszkodowania płacone z tytułu oszczerstwa i szkalowania wcale nie należą do rzadkości. Zdaniem autorów raportu Irlandia nie ma wystarczająco silnych przepisów, które mogłyby chronić wolność słowa w kontekście krytyki poszczególnych osób bądź instytucji.

World Press Freedom po raz kolejny wypunktowało także przepisy, które w praktyce zabraniają funkcjonariuszom policji rozmowy z dziennikarzami bez wcześniejszej zgody przełożonych. Za złamanie przepisów grożą naprawdę surowe konsekwencje. Można zarówno stracić pracę, jak i trafić do więzienia.

Tym samym w ogólnoświatowym rankingu Irlandia spadła z 14. na 16. pozycję. W Polsce ma być jeszcze gorzej – w tegorocznym zestawieniu kraj nad Wisłą wylądował dopiero na 58. miejscu. Zgodnie z tym co twierdzą autorzy zestawienia, wolność prasy ma być jedną z „głównych ofiar” reform Prawa i Sprawiedliwości, które forsuje partia.

Rządzący nami politycy mają nie tolerować zarówno opozycji, jak i poglądów nie idących po ich linii ideologicznej. „Wobec tych, którzy żądają umiaru, rząd zawsze odpowiada tymi samymi argumentami bazującymi na ideologii, która nie toleruje odmiennych poglądów” – czytamy w raporcie.

Innymi słowy – Reporterzy Bez Granic nie zostawili na polskich rządzących suchej nitki. W rankingu umieścili nas za krajami takimi jak Argentyna, Papua Nowa-Gwinea, Madagaskar, czy… Burkina Faso. Które przecież do tuzów demokracji nie należą. Idzie zadać pytanie, jak wysoko stalibyśmy w rankingu, gdyby takie same reformy wprowadzał u nas kto inny.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.