Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Wizyta papieża kosztowała nas kilkanaście milionów | ng24.ie

Wizyta papieża kosztowała nas kilkanaście milionów

Zdjęcie: Aleteia Image Department, CC BY-SA 2.0 / Flickr.com

Wizyta papieża Franciszka kosztowała nas ponad 15 mln euro. Irlandzki Komitet ds. Wydatków Publicznych właśnie otrzymał szczegółowy jej kosztorys. Prawie jedna trzecia tej kolosalnej kwoty poszła na… sprzęt do filmowania.

Wrześniowe odwiedziny papieża w Irlandii były z pewnością jednym z najbardziej doniosłych wydarzeń tego roku. Franciszek zawitał na Zieloną Wyspę z okazji IX Światowego Spotkania Rodzin. W ciągu dwudniowej wizyty spotkał się z irlandzkimi politykami i rzeszami wiernych. Odwiedził m.in. bazylikę w Knock i Phoenix Park, gdzie odprawił mszę dla przeszło pół miliona wiernych.

Irlandzka wizyta papieża nie była jednak darmowa. Za dwudniowe odwiedziny głowy kościoła nie zapłacił też Watykan. Koszt papieskiej wizyty pokryło państwo – czyli my, podatnicy. Zgodnie z doniesieniami „The Journal.ie”, pobyt papieża Franciszka kosztował nas 15,7 mln euro.

Tak wynika z kosztorysu udostępnionego przez Biuro ds. Prac Publicznych. O szczegółowe dane zwrócił się do niego Komitet ds. Wydatków Publicznych. W ramach otrzymanych informacji można zobaczyć, na co poszło najwięcej pieniędzy.

Najdroższe okazało się wynajęcie ekipy filmowej i sprzętów do filmowania. Oprócz personelu niecałe 5 mln euro poszło na kamery, statywy, wózki kamerowe oraz szyny, po których mogłyby się one poruszać. Kwestie czysto techniczne pochłonęły więc prawie jedną trzecią kosztów.

Drugim najkosztowniejszym przedsięwzięciem było planowane i koordynacja. Dotyczyły one zarówno nadzorowania konkretnych etapów papieskiego tournée, jak i kwestii jak organizacja miejsc parkingowych czy wyznaczanie objazdów. Na to wszystko poszło ponad 2 mln euro.

Do tak dużego przedsięwzięcia należało zaprzęgnąć również należycie dużo obsługi. Zajęły się tym dwie firmy, które otrzymały ponad 1,6 mln euro. Na personel obsługujący sprzęty inne niż filmowe wydano 1,4 mln euro.

Z kolei prawie 1,2 mln euro poszło na rzeczy bardziej przyziemne, takie jak plakaty, transparenty, czy telebimy. Trzeba było również opłacić wynajęcie miejsc, zorganizować toalety i położyć świeżą murawę. W trakcie papieskiej wizyty ważna była również komunikacja – na rzeczy takie jak walkie talkie, instalację kablową czy monitoring poszło kolejne 1,2 miliona euro.

Wśród pozostałych kosztów należy wymienić sprzątanie po zakończonych wydarzeniach – poszło na nie 650 tys. euro. Za catering w ramach tak wielkiego przedsięwzięcia zapłaciliśmy stosunkowo mało, bo niecałe 77 tys. euro. W kosztorysie znalazło się także wiele usług, które, choć pojedynczo opiewały na niewielkie kwoty, zebrane do kupy generowały kilkumilionową kwotę zapełniającą resztę wydatków.

Tak jak nie ma darmowych obiadów, nie ma również darmowych wizyt państwowych. Zgodnie z oficjalną rozpiską ze strony „World Meeting of Families 2018”, papież przebywał u nas około 32 godziny. Oznacza to, że każda minuta obecności Ojca Świętego kosztowała nas przeszło 8,1 tys. euro.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.