Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Większość z nas nie musi bać się brytyjskich ceł | ng24.ie

Większość z nas nie musi bać się brytyjskich ceł

W razie twardego Brexitu nie będzie taryf celnych z Wielką Brytanią – przynajmniej w większości przypadków. Tą świetną wiadomością podzielił się z nami brytyjski rząd. Na przepisach tych, dotyczących wszystkich krajów Unii Europejskiej, z pewnością skorzysta Irlandia.

W ostatnim czasie gorączka Brexitu osiągnęła naprawdę szaleńcze tempo. W ferworze walki i wiecznych niedomówień datę wyjścia z Unii przeniesiono na późniejszy termin. Biorąc pod uwagę równie napiętą, co niepewną sytuację polityczną ten może jeszcze parokrotnie się zmienić.

Wielokrotnie wspomniano już, że najmocniej dostanie się Irlandii. Kraj ten ma bowiem ogrom różnorakich powiązań z Wielką Brytanią. Najbardziej zwłaszcza mogą zaboleć perturbacje gospodarcze. Brytyjskie wyjście z UE bez umowy oznaczać może totalny chaos i przetrzebienie naszych portfeli.

Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Jak ogłosił brytyjski rząd cytowany przez „BBC”, w przypadku twardego wariantu Brexitu taryfy celne, w przeważającej większości przypadków, nie zostaną wprowadzone. Zgodnie z roboczym projektem, z cła wyjętych ma być aż 87 proc. towarów.

Jeśli chodzi o produkty, których mają dotyczyć taryfy celne – brytyjscy politycy podkreślają, że byłyby to przypadki podyktowane koniecznością. Byłyby to przede wszystkim towary produkowane w sektorze rolniczym, w szczególności mięso i nabiał. Cła jako „zło konieczne” miałyby stać na straży konkurencyjności.

Unijni i brytyjscy importerzy mogą odetchnąć więc z ulgą. A w szczególności ci działający na Zielonej Wyspie. Choć wiadomość ta jest dobra, nie oznacza ona, że mamy spokój. W sferze gospodarczej Brexit skrywa jeszcze ogrom niepewności.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.