Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Walnięte Świnie z Galway atakują! | ng24.ie

Walnięte Świnie z Galway atakują!

Psychopigs, zespół złożony z Polaków zdobył już w Irlandii popularność. Zagrali dziesiątki koncertów, m.in. z Acid Drinkers, czy z Dezerterem. Teraz planują podbić świat swoją nową płytą – 13.

Właśnie promujecie Waszą pierwszą płytę. Nagraliście ją dość dawno, wychodzi
dopiero teraz. Czemu zajęło to tak długo?

To jest drugie, poprawione wydanie. Pomysł przyszedł po tym, jak zrobiliśmy miks do kawałka „Psychopigs”. Cały numer nagraliśmy od początku i wysłaliśmy go do Batona z Patefon Studio w Polsce. Miks tak nam się spodobał, że postanowiliśmy zrobić to samo z całą płytą. Aby poprawić jakość, nagraliśmy niektóre partie gitary jeszcze raz, trochę inną technologią. Chórki dograł Syfon u Batona w studio. Po przesłuchaniu stwierdziliśmy, że nagrania przedstawiają zespół w zupełnie innym
świetle i warto podzielić się tym ze światem. Zaprojektowałem nową dwustronną
okładkę, dającą słuchaczom dodatkowe możliwości odbioru naszej muzyki. Jak widać kosztowało nas to wiele wysiłku dlatego też tak długo to trwało.

Graliście juz m.in. z Acid Drinkers, Dezerterem, gracie z Liroyem. Czy Wasza muzyka dobrze odbierana jest na koncertach?

Myślę że tak, aczkolwiek gramy coś co ciężko opisać i zakwalifikować. Nie ograniczamy się do szukania odbiorców w jednym nurcie, co jest dla nas dużym wyzwaniem. Coraz częściej ludzie szaleją pod sceną i domagają się więcej. Staramy się robić show i wszystko jest tak przygotowane, abyśmy wszyscy mogli się dobrze wybawić. Zapraszamy na nasze występy, będzie można to zweryfikować.

Trudno jest być polskim zespołem w Irlandii?

Myślę, że jest to trudne, ponieważ Irlandia jest małym krajem i rynek na jakąkolwiek niszową muzykę zwyczajnie tutaj nie istnieje. W najlepszym razie jest niewielki. Wystarczy powiedzieć, że gwiazdy undergroundu, popularne na całym świecie, w Irlandii grają zazwyczaj tylko jeden koncert w roku, w Dublinie. A tłumy i tak nie przychodzą…

A jakbyś opisał muzykę, która tworzycie?

Dziwaczny i naładowany energią miks niemal każdego riffowego gatunku
muzyki jaki słyszałeś! Myślę, że to dobre określenie, tylko za długie… Powiedzmy więc krócej: Freak Metal po naszemu :)

Skąd pomysł na nazwę (Psychopigs, czyli Walnięte Świnie?)?

Bębniarzowi to wpadło do głowy przy oglądaniu magazynu o Rolling
Stones… Czasem zwyczajnie ma się przejawy geniuszu.

Traktujecie zespół poważnie. Wiążecie z karierą muzyczną Waszą
przyszłość?

Będziemy się starać, na tyle ile mamy sił, aby osiągnąć sukces. Jak damy
radę, to się o tym dowiecie.

A jakie macie plany na przyszłość?

Jesteśmy w końcowej fazie nagrywania teledysku do numeru „Enough”. To
ostro pokręcony numer, o tym jak to mamy dosyć całej tej otaczającej nas
bzdury. Wierzymy, że ten teledysk pozwoli nam zrobić trochę szumu i pomoże w promocji naszej płyty – „13”. Skończyliśmy też komponować drugą płytę i
nagraliśmy demo. Nagranie tego w profesjonalnym studiu jest następnym, oczywistym krokiem. Będziemy też grać, tyle ile się da i gdzie się da. Sprawdzimy, czy ludzie po tym oszaleją. A co najważniejsze, czy będą szaleć razem z nami coraz częściej. Myślę ze zespół jest o wiele mocniejszy niż dotychczas, dużo razem pracowaliśmy nad stylem i przesłaniem naszej muzyki. Głównym naszym celem na teraz jest promowanie tego, co już stworzyliśmy. Nasza debiutancka płyta jest to nabycia na stronie www.psychopigs.com. Można ją również ściągnąć na stronach itunes, CDbaby, Amazon i Facebook. Zapraszamy do posłuchania naszego nowego brzmienia i na koncerty. Pozdrawiamy!

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.