Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Wakacji koniec i czas wracać do roboty | ng24.ie

Wakacji koniec i czas wracać do roboty

Sezon ogórkowy i wakacyjny dobiega końca. Dzieci idą do szkoły, turyści zaraz znikną z ulic, budowy wznowią działalność i wszystko wróci do normalnego trybu. A omówiwszy z rodziną w czasie wakacji wszelki za i przeciw zdecydują P.T. Czytelnicy w końcu „coś zrobić z tym wypadkiem” i postarać się o godziwe odszkodowanie.

W ostatnich miesiącach najczęstsze nieszczęścia, z jakimi miałem do czynienia to były wypadki drogowe. Wydawałoby się, że trywialne wjechanie w tył samochodu nie jest wielką rzeczą, ale u niektórych powoduje „whiplash”, czyli uszkodzenie odcinka szyjnego kręgosłupa w mechanizmie odgięciowym. W Wielkiej Brytanii jest to podobno 75% wszystkich odszkodowań. W Irlandii pewnie podobnie, a to dlatego, że takie obrażenie jest łatwo symulować.

Obawiam się, że wrzesień przyniesie wysyp nowych wypadków. Również tych poważniejszych, których nikomu nie życzę, a które niestety dzieją się regularnie nie tylko na drogach, ale również (a może przede wszystkich) na budowach.

Również problemy zdrowotne narastające w pracy w ciężkich i nieprzyjaznych warunkach to często temat na odszkodowanie. Konieczna jest do tego opinia lekarza i dokładny opis tego co się w pracy robi (i jak często oraz ile to waży), ale są to sprawy warte uwagi. Głównie dlatego, że obrażenia odnosi tu głównie kręgosłup, który jest jeden na całe życie.

Wiele kancelarii nie zajmuje się tego typu sprawami – są one stosunkowo trudne i długotrwałe, ale wygląda na to, że Rostra Solicitors jest jedną z nielicznych kancelarii, która tego typu sprawy prowadzi.

Koniecznie, ale koniecznie trzeba się w takich sprawach spieszyć i podejmować zdecydowane kroki. Okres przedawnienia to TYLKO dwa lata. Naprawdę „tylko”. Gdy człowiek chodzi od lekarza do lekarza dwa lata mijają jak z bicza strzelił.

Jeśli ktoś z Państwa miał wypadek w ciągu ostatnich dwóch lat, to wciąż nie jest za późno, żeby zacząć sprawę o odszkodowanie. Pod warunkiem, oczywiście, że jest do tego podstawa. Nie każdy wypadek w pracy daje prawo odszkodowania. Tylko wtedy, gdy zawinił ktoś inny i spowodował nasz wypadek (działaniem, zaniechaniem lub głupotą) można żądać odszkodowania.

Również inaczej niż w Polsce, odszkodowanie jest realnej wartości, która czasem jest dla nas, Polaków, szokująco wysoka w porównaniu do odszkodowań w Polsce. Dla przykładu: około 35.000 Euro odszkodowania za złamane dwa palce; ponad 20.000 Euro za bliznę na czole spowodowaną przez spadający przedmiot ze sklepowej półki. Również na 35 tysięcy wyceniono potrącenie pieszego przez samochód, które spowodowało wiele drobnych, ale uciążliwych obrażeń.

Mógłbym wspomnieć tutaj również o kwotach powyżej 200.000 Euro za skomplikowane złamanie kostki (choć w innej sprawie, podobne złamanie zakończyło się ugodą w wysokości 150.000 Euro).

Nie dajcie sobie wkręcić, że pracodawca lub sprawca wypadku się „wszystkim zajmie”. Nie zajmie się. W najlepszym wypadku jego firma ubezpieczeniowa będzie mydlić oczy przez dwa lata. W najgorszym dadzą Wam do podpisania papier, w którym zrzekacie się wszelkich roszczeń w zamian za 3 tysiące i powrót do pracy.

Jeśli tak się stało, zapraszam do mnie. Taką ugodę można podważyć i anulować. Mam tu na myśli zwłaszcza kilku moich klientów, którzy chyba dali się skusić na takie odszkodowanie, bo nie odbierają ode mnie telefonu, a firma ubezpieczeniowa ich pracodawcy pisze do mnie, że sprawa jest zakończona.

Jeden z moich Klientów, któremu ucięło kawałek kciuka chyba tak właśnie zrobił. Końcówka kciuka może być „warta” dziesiątki tysięcy (ostatnia sprawa tego typu to odszkodowanie w kwocie €75.000). Nie wiem ile On dostał, ale jestem pewien, że nie więcej niż 5, może 8. Ratowaliśmy Klientów w sytuacji przyjęcia kiepskiej ugody bezpośrednio od pracodawcy i jego ubezpieczyciela i Klienci otrzymywali „wyrównanie”. Wystarczy do nas zadzwonić.

Nasza kancelaria specjalizuje się postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych, lecz z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości i udzielimy również porady w niektórych sprawach karnych. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy Kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.PolskiPrawnik.ie .
Marcin Szulc


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.