W Irlandii chcą opodatkować cukier. Niekoniecznie wyjdzie nam to na zdrowie

drink-1209002_1920Zielona Wyspa oficjalnie rozpoczęła walkę z otyłością. Czeka ją jednak naprawdę długa droga. Jednym z najważniejszych działań w tej sprawie ma być wprowadzenie podatku od cukru. Firmy produkujące słodkie napoje już się na to szykują i… zmniejszają ilość cukru w swoich produktach. Co może odbić się na naszym zdrowiu.

Otyłość jest jednym z największych problemów Irlandii. Już teraz Irlandczycy są na drodze do stania się najgrubszym narodem na świecie. W odpowiedzi na straszliwe prognozy w ubiegłym roku minister zdrowia Simon Harris przedstawił oficjalną strategię walki z otyłością.

Rozpisana jest ona na 10 lat i zawiera kilkadziesiąt założeń. Jednym z najważniejszych jest wprowadzenie tzw. sugar tax, czyli podatku od cukru. Ten uderzyłby najbardziej w producentów słodkich napojów. Produkty te należą bowiem do tych najbardziej dosładzanych.

Jak podaje „The Journal.ie”, w Irlandii rokrocznie sprzedaje się ok. 685 mln litrów tego typu napojów. Najchętniej piją je dzieci i młodzież. W jednej szklance dosładzanego soku bądź napoju gazowanego może znajdować się przynajmniej kilka łyżeczek czystego cukru.

Irlandia planuje wprowadzić podatek od cukru w kwietniu 2018 roku. Jego stawka nie jest na razie znana. Jak spekulują irlandzkie media, może wynieść ona od 1 do nawet 20 centów od puszki jednego napoju. Irlandzki portal wylicza, że nawet w przypadku najniższej stawki Irlandia mogłaby wzbogacić się o 8,4 mln euro rocznie. W przypadku najwyższej kwota ta wyniosłaby prawie 169 milionów.

Jak na sugar tax mieliby skorzystać sami mieszkańcy Irlandii? Oczywiście zdrowotnie – opodatkowane napoje kosztowałyby drożej, przez co Irlandczycy kupowaliby ich nieco mniej. Ewentualnie producenci, by móc płacić mniej, musieliby się dostosować i zmniejszyć ilość cukru w swoich produktach.

O ile pierwsza opcja wydaje się mało prawdopodobna, druga ma realną szansę wejścia w życie. Już teraz najwięksi producenci dosładzanych napojów postanowili ograniczyć w nich ilość cukru

Niewykluczone, że, nie chcąc utracić klienteli, w miejsce cukru firmy mogą wprowadzić inne słodziki i większe ilości chemicznych dodatków. Pytanie tylko, czy taka zmiana składu wyszłaby nam na zdrowie. Cukier to nie jedyne świństwo, jakim można truć swój organizm.

O szkodliwych właściwościach napojów dietetycznych przypomina „Irish Times”. Z badań przeprowadzonych przez American Heart Association wynika, że zawarte w nich substancje mogą zwiększyć ryzyko wystąpienia udaru bądź zachorowania na demencję.

Paradoksalnie może okazać się więc, że sugar tax narobi więcej szkody niż pożytku naszemu zdrowiu. Zwłaszcza, jeśli nie możemy żyć bez dosładzanych napojów.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.