Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Średniak średniakowi nierówny. Wiemy już jaka jest irlandzka średnia pensja | ng24.ie

Średniak średniakowi nierówny. Wiemy już jaka jest irlandzka średnia pensja

Niecałe 39 tysięcy euro rocznie. Tyle, według Central Statistics Office, zarabia statystyczny mieszkaniec Zielonej Wyspy. Irlandzki urząd statystyczny postanowił przyjrzeć się także zarobkom przez pryzmat konkretnych sektorów gospodarki. Kto zarabia najlepiej, a kto najgorzej?

Choć poziom życia w Irlandii jest naprawdę wysoki, jest to także jeden z najdroższych krajów na świecie. By móc pozwolić sobie na najbardziej podstawowe rzeczy trzeba zarabiać. I to zdecydowanie więcej niż 9,80 euro na godzinę.

Tyle obecnie wynosi irlandzkie minimum. Osoby otrzymujące takie stawki, nawet na pełnym etacie, nie mogą pozwolić sobie na zbyt wiele. Ich los nierzadko wiąże się z tłoczeniem się w ciasnym mieszkaniu z wieloma innymi osobami bądź dorabianiem na boku. Byleby związać koniec z końcem.

W zdecydowanie odmiennej sytuacji znajdują się osoby zarabiające krajową średnią. Tym razem CSO postanowiło przyjrzeć się właśnie irlandzkim „średniakom”. Nie ma co ukrywać, że ich sytuacja jest znacznie lepsza – irlandzka średnia pensja wynosi obecnie 38,8 tys. euro rocznie.

Miesięcznie daje to kwotę rzędu nieco ponad 3,2 tys. euro. W przypadku wspomnianej stawki mowa o całym przekroju zatrudnionych, pracujących zarówno na cały, jak i na niepełny etat. Sytuacja tych pierwszych jest zdecydowanie lepsza – ich średnia miesięczna pensja wynosi 47,5 tys. euro, czyli prawie 4 tys. euro miesięcznie.

Oczywiście sytuacja konkretnych „średniaków” uzależniona jest od branży, w której pracują. Najlepiej opłacana okazała się branża edukacyjna. Średnia stawka godzinowa wynosi tam 35,8 euro na godzinę. Co ciekawe, jeśli wziąć pod uwagę jedynie zarobki w wymiarze godzinowym, zarabiają oni więcej niż pracownicy sektorów takich jak IT, finansowy, czy nieruchomościowy.

Należy jednak nadmienić, że nauczyciele mają najmniej roboczogodzin – w wymiarze tygodniowym statystyczny belfer przepracowuje 23,7 godziny. Pod tym względem największymi pracusiami są pracownicy sektora przemysłowego – tygodniowy wymiar ich pracy wynosi średnio 38,4 godziny.

Najgorzej opłacane zawody ulokowane są w sektorze hotelarskim i gastronomicznym. Jego pracownicy zarabiają średnio jedynie 12,5 euro na godzinę. W porównaniu z najlepiej opłacanymi branżami – prawie trzy razy mniej. Nawet wśród średnio zarabiających mogą pojawiać się więc kolosalne nierówności.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.