Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Ryanair po raz kolejny skraca czas na odprawę | ng24.ie

Ryanair po raz kolejny skraca czas na odprawę

Ryanair wprowadza kolejne zmiany dla swoich pasażerów, znowu skracając czas odprawy. Tym samym utrudniając życie tym, którzy chcą odbyć swój lot bez dodatkowych opłat. O kolejnej niezbyt dobrze przyjętej zmianie pisze „Irish Times”.

Linie lotnicze na czele których stoi Michael O’Leary są najtańszym i najpopularniejszym irlandzkim przewoźnikiem. Od jakiegoś czasu regularnie wprowadza zmiany, przez które pasażerowie niechcący dodatkowo płacić muszą nieźle kombinować.

Po raz kolejny zmieniły się przepisy dotyczące odprawy online. Każdy chcący wybrać się w podróż samolotem Ryanaira musi odprawić się przez internet. Do tej pory mogliśmy to na cztery dni przed odlotem. Teraz przewoźnik postanowił skrócić ten czas do… dwóch dni.

Odprawić się będzie można od 48 do 2 godzin przed odlotem. W przypadku osób, które wykupią zarezerwowane miejscówki czas na odprawę wyniesie aż 60 dni.

Zmiana ta wydaje się niewinna – w końcu dwa dni to kupa czasu. Jak jednak zauważa „Irish Times”, może być ona problematyczna dla osób podróżujących w krótkich odstępach czasowych.  W wielu przypadkach mogą być one praktycznie zmuszone do wykupienia miejscówek.

W odpowiedzi na zarzuty Ryanair twierdzi, że w ten sposób znacznie ułatwi odprawę osobom, które zarezerwowały swoje miejsca. Rzecznik linii lotniczych przypomina jednocześnie, że pasażerowie wielu innych przewoźników na odprawę mają tylko dobę.

Zmiana wejdzie w życie od 13 czerwca. Nie jest to pierwsza tego typu modyfikacja przepisów – jak przypomina portal, jeszcze dwa lata temu pasażerowie irlandzkiego przewoźnika mogli dokonać odprawy siedem dni przed lotem. W 2016 roku Ryanair skrócił ten czas do czterech dni.

Ryanair był wielokrotnie krytykowany za wprowadzenie płatnych rezerwacji. Zdaniem pasażerów cytowanych przez irlandzki portal jest to ewidentny „skok na kasę”. Przy najnowszych zmianach krytycy dodają, że zmniejszenie czasu na odprawę ma być kolejnym posunięciem mającym na celu dobranie się do naszych portfeli.

Jak przypomina „Bankier.pl”, obecnie opłaty za rezerwacje wynoszą od 2 do 15 euro za lot. Najdroższe są miejsca z dodatkową przestrzenią na nogi. Niemało idzie zapłacić również miejsca z przodu. W przypadku braku opłat za rezerwację należy liczyć się z miejscówkową loterią. Która może być uciążliwa jeśli podróżujemy w kilka osób.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.