Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Ryanair odwołuje loty, a piloci uciekają do konkurencji | ng24.ie

Ryanair odwołuje loty, a piloci uciekają do konkurencji

Ryanair znalazło się w poważnych tarapatach. Przewoźnik masowo odwołuje swoje loty. Wszystko to robi w imię… poprawienia punktualności. Jak zaznacza, chce by pracownicy ponadrabiali swoje urlopy. Prawda ma jednak drugie, nieco inne oblicze.

W ciągu ostatnich kilku lat przedstawiciele przewoźnika należącego do Michaela O’Leary’ego ogłaszali sukces za sukcesem. Praktycznie każda informacja udostępniana przez Ryanair pękała w szwach od dobrych wiadomości. Wiele wskazuje na to, że dobra passa Irlandczyków właśnie się skończyła.

Wszystko zaczęło się od negocjacji z Norwegian Air Shuttle. Dotyczyły one współpracy obydwu przewoźników. Nie szły jednak zbytnio po myśli obydwu stron. – Norwegian zniknie za 4-5 miesięcy, kończy im się gotówka – stwierdził O’Leary cytowany przez „Bankier.pl”. Szef Ryanaira w wywiadzie dla „Travel Weekly” twierdził, jakoby Norwegowie byli na skraju bankructwa.

Zdaniem norweskich linii lotniczych niezostawienie na Norwegach suchej nitki miało być odwetem za „podkradanie” Irlandczykom pilotów. Od początku tego roku Norwegian zaproponowało pracę wielu pilotom Ryanaira. Jak podaje „Irish Independent”, z oferty skorzystało przynajmniej 140 z nich.

Teraz irlandzki przewoźnik regularnie odwołuje loty. Jak twierdzi, jest to średnio 40-50 rejsów dziennie. Głównym powodem tej kontrowersyjnej decyzji ma być rozliczenie zaległych urlopów swoich pracowników, co znacząco wpłynie na poprawę punktualności. Jak szacuje „RMF FM”, do końca października może zostać odwołanych nawet 2 tys. lotów.

A za tym w ruch mogą pójść zbiorowe pozwy. W wielu przypadkach zapewnienie transportu zastępczego może być bowiem niemożliwe. Trudno stwierdzić, czy to początek końca irlandzkiego przewoźnika. Z pewnością można jednak powiedzieć, że znalazł się on w całkiem sporych kłopotach.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.