Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Rodzina Travellersów skazana za niewolnictwo w Wielkiej Brytanii | ng24.ie

Rodzina Travellersów skazana za niewolnictwo w Wielkiej Brytanii

Przez wiele lat więzili i poniżali ludzi. Swoje ofiary zmuszali do ciężkiej, niewolniczej pracy. Kazali im żyć w koszmarnych warunkach, podczas gdy sami opływali w luksusy. Jedenastoosobowa rodzina irlandzkich Travellersów właśnie została skazana za prowadzenie niewolniczej siatki.

Mimo że mamy XXI wiek, niewolnictwo ma się dzisiaj lepiej niż dobrze. Handel kobietami i zmuszanie ich do prostytucji jest jego najbardziej rozpowszechnioną formą. Nie kończy się jednak ono tylko na tego typu przestępstwach. Wielu współczesnych niewolników mieszka razem ze swoimi oprawcami, pracując na ich rachunek. Taka tragiczna historia miała miejsce w samym sercu Europy. Opisał ją „Irish Independent”.

Dramat rozgrywał się w angielskim Lincolnshire. Kilkunastoosobowa rodzina irlandzkich Travellersów przez lata zniewoliła osiemnaście osób. Oprawcy wykorzystali trudną sytuację swoich ofiar. Albo były to osoby znajdujące się w finansowym dołku, albo takie, którym po prostu nikt nie mógł pomóc. Desperacja, często idąca w parze z łatwowiernością była wodą na młyn zwyrodnialców.

Niektóre ze uwięzionych osób były upośledzone umysłowo, przez co jeszcze łatwiej było je zniewolić. Ofiary zwyrodniałych przestępców były w różnym wieku – najmłodsza z nich miała 18 lat, najstarsza zaś 63.

Swoje ofiary Travellersi zaprzęgali do różnego rodzaju prac domowych i remontowych. Pracowali oni zarówno w pobliżu ich domostw, jak i na terenie prowadzonych przez nich przedsiębiorstw.

Ofiary były przetrzymywane w nieludzkich, urągających godności warunkach. Mieszkały i spały stłoczeni w jednej ciasnej przyczepie. Nierzadko bez dostępu do jedzenia i wody pitnej. Stłamszeni i sterroryzowani, spełniali praktycznie każde polecenie swoich oprawców.

Ci zaś żyli w iście królewskich warunkach. Idzie stwierdzić, że wręcz opływali w luksusy. Ogromne bogactwo, luksusowe samochody, drogie zagraniczne wyjazdy… Sędzia prowadzący sprawę rodziny porównał ustanowione przez nią relację do średniowiecznego przymusowego hołdu lennego. Travellersi żyli niczym panowie i władcy, podczas gdy ich niewolnicy egzystowali jak najgorsi wasale. Z tej drugiej roli nie było ucieczki.

Początek końca koszmaru rozpoczął się we wrześniu 2014 roku. Wówczas, jak podaje „Irish Independent”, aresztowano sześciu członków psychopatycznej rodziny. W krótkim czasie przed obliczem sprawiedliwości postawiono pozostałą piątkę.

Skandaliczną sprawę skomentował Martin Collins, szef Pavee Point, organizacji działającej na rzecz Travellersów. – Ludzie, którzy brali udział w tym procederze wyzbyli się wszelkiego człowieczeństwa – powiedział oburzony.

Na czele rodziny zwyrodnialców stał 57-letni Martin Rooney. Głowa całego przedsięwzięcia otrzymała 10 lat pozbawienia wolności. Pozostali członkowie szajki bydlaków podostawali różne wyroki. Ich wysokość zależna była od tego, jak bardzo znęcali się nad swoimi ofiarami. Najdłuższą 15-letnią odsiadkę zarobili John i Patrick Rooney. To oni byli głównymi oprawcami więzionych osób.

Sędzia wydający wyrok stwierdził, że żadna kara nie zwróci ofiarom straconych lat. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że praktycznie w każdym momencie podobne dramaty rozgrywają się w innych miejscach. Wiele z nich może mieć miejsce niemalże tuż za rogiem.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.