Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | „Revenge porn” – szantażowanie intymnymi filmikami na równi z gwałtem i pedofilią | ng24.ie

„Revenge porn” – szantażowanie intymnymi filmikami na równi z gwałtem i pedofilią

Szantażyści i domorośli mściciele – miejcie się na baczności. Za udostępnianie intymnych nagrań osób trzecich bez ich zgody będziecie mogli trafić do więzienia, a wasze nazwisko znajdzie się w irlandzkim rejestrze przestępców seksualnych. Irlandzcy prawodawcy szykują drastyczne zaostrzenie prawa.

Zjawisko „revenge porn” polega na udostępnianiu w internecie materiałów, których głównymi bohaterami są osoby ujęte w sytuacjach intymnych, często wbrew własnej woli. Mogą być to zarówno rozbierane zdjęcia jak i niecenzuralny filmik. Tego typu rzeczy mogą być wykorzystane do szantażu bądź po prostu zwykłej zemsty.

Najczęstszymi ofiarami tego typu praktyk padają kobiety. Kompromitujące filmiki bądź zdjęcia często udostępniane są przez byłego partnera. Taki, nie mogąc pogodzić się z rozstaniem, w akcie zemsty wrzuca do internetu nagranie lub zdjęcia, które ośmieszą dziewczynę. Za to, że śmiała go rzucić. Jest  to jednak kropla w morzu powodów.

Do tej pory irlandzkie prawodawstwo nie uregulowało dostatecznie kwestii udostępniania tego typu nagrań. Zjawisko porno-zemsty nie jest świeże, a machina prawa, jak wiadomo, działa powoli. Tutejsi prawodawcy, po jej ruszeniu, postanowili nie patyczkować się z porno-szantażystami.

Jak przypomina „Irish Examiner”, zgodnie z propozycją Partii Pracy, osoba szantażująca innych intymnymi nagraniami bądź je rozpowszechniająca będzie mogła trafić za kratki nawet do siedmiu lat. O surowości wyroku będzie decydował m.in. wiek ofiary i sprawcy. Konsekwencje będą mogły ponieść nawet osoby niepełnoletnie.

Osoby skazane za „revenge porn” trafią także do rejestru przestępców seksualnych. Oznacza to, że regularnie będą musieli meldować się na policji, meldując o swoim miejscu pobytu. Ich nazwiska znajdą się obok nazwisk gwałcicieli, pedofili i kazirodców.

W ten sposób legislatorzy chcą odstraszyć amatorów szantażowania. Choć ich propozycje mogą brzmieć drastycznie, nie należy zapominać, jak wielką szkodę wyrządzają tego typu praktyki ofiarom.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.