Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Przez przypadek dostał 20 tys. euro. Wszystko przepuścił | ng24.ie

Przez przypadek dostał 20 tys. euro. Wszystko przepuścił

atm-1524870_1920Niecodzienna pomyłka przyczyną niemałych kłopotów. Jak zwykle poszło o pieniądze, a konkretnie – błąd w przelewie. Szef przez pomyłkę przelał swojemu pracownikowi prawie 20 tys. euro. Które to zostało spieniężone w ciągu zaledwie kilku tygodni. Mężczyzna pójdzie do więzienia za przywłaszczenie.

Karl S. był 19-latkiem, którego życie było, delikatnie mówiąc, kłopotliwe. Cierpiał na fobię społeczną, jego samoocena była strasznie niska. W dodatku, jakby tego było mało, ciągle był w finansowym dołku. Miał też dług narkotykowy w wysokości tysiąca euro. Pieniądze były mu więc pilnie potrzebne.

Cieszył się, gdy złapał dorywczą robótkę, za którą miał dostać niecałe 200 euro zarobku. Jak na dwa dni pracy – płaca całkiem niezła. Po skończeniu roboty cierpliwie czekał na przelew. Gdy tego został dokonany, mężczyzna oniemiał. Na jego koncie znalazło się prawie 20 tys. euro ekstra.

Kwota taka została przelana oczywiście przez pomyłkę. Wszystko przez… źle postawiony przecinek. W trakcie przelewu pracodawca nastolatka popełnił błąd i zamiast 196,36 euro wpisał 19,639 euro. Kwota, odczytana jako ponad 19,6 tys. euro, została przelana na konto pracownika.

Ten, zamiast zadzwonić do pracodawcy i wyjaśnić nieporozumienie, od razu wszystko wypłacił. Jak wówczas twierdził, pieniądze te były dla niego swojego rodzaju „prezentem od Boga”. Zwłaszcza, że wtedy jego sytuacja nie była najlepsza.

Karl Smith dosyć szybko przepuścił swój „prezent”, bo w ciągu ledwie trzech tygodni. Jak podaje „Irish Mirror”, mężczyzna wydał wszystko na narkotyki i imprezowanie ze znajomymi. Kupił sobie także konsolę i nowe łóżko.

Szef mężczyzny próbował wielokrotnie się z nim skontaktować. Bez skutku. Wezwał więc Gardę, która szybko namierzyła nieuczciwego nastolatka. Nie musiała długo szukać – mężczyzna odsiadywał wyrok za napaść. Jak się okazało, na koncie miał kilkanaście innych zarzutów.

Przywłaszczenie cudzych pieniędzy dodało mu 2 lata odsiadki. Marna to pociecha dla nieuważnego pracodawcy. Swoich pieniędzy najprawdopodobniej nie odzyska.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.