Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Przebadano 40 000 osób, którzy nie mogli pracować z powodu choroby. Ponad 24 000 straciło zasiłki | ng24.ie

Przebadano 40 000 osób, którzy nie mogli pracować z powodu choroby. Ponad 24 000 straciło zasiłki

W zeszłym roku lekarze przebadali 40 000 osób, które otrzymywały zasiłek chorobowy. Prawie co trzeci z nich okazał się zdrowy jak ryba.

Irlandia wydaje ponad 1,6 miliarda euro na sick benefit (zasiłek chorobowy). Wystarczy, że lekarz stwierdzi, że cierpisz na jakąś chorobę, która uniemożliwia ci pracę, a wtedy państwo będzie płaciło 188 euro tygodniowo. Pracować już nie trzeba, można siedzieć w domu i nawet nie szukać pracy. W kraju jest obecnie 133 000 takich osób. W zeszłym roku urzędnicy postanowili przyjrzeć się bliżej tym „inwalidom”. W końcu mamy kryzys i państwo na gwałt szuka oszczędności. Sprawdzono ponad 40 000 takich przypadków. I co się okazało? Ponad 11 600 z nich było zdrowych jak ryby, albo przynajmniej schorzenia nie umożliwiały im zatrudnienia. Natychmiast zabrano im ten zasiłek. Dalszych 13 000 osób w ogóle nie pojawiło się na umówionej u lekarza wizycie. Ci także stracili zasiłki. W sumie sick benefit pozbawiono ponad 24 tysiące osób, a budżet zaoszczędził ponad 240 milionów euro.

– Mój znajomy zaczął twierdzić, że ma depresję. Zaczął chodzić do lekarza, a ten po kilku miesiącach uznał, że jest na tyle chory, że nie może pracować. Dostał sick benefit. A dobrze wiem, że kolega jest zdrowy, bo z nim mieszkam. Jak jest w Irlandii, bo często lata do Polski… – opowiedział nam Adam, który prosił o zachowanie w tajemnicy jego nazwiska z oczywistych względów. Właśnie choroby takie jak: depresja, chory kręgosłup, artretyzm lub problemy z szyją pojawiają się najczęściej u osób, które straciły zasiłki. Najłatwiej je po prostu symulować.

Mimo że zasiłki zabrano tysiącom, większości symulantów nie ukarano w żaden sposób. Część z nich była święcie przekonana, że są chorzy, a potwierdzili im to lekarze pierwszego kontaktu. Nie najlepiej świadczy to o ich kwalifikacjach. Inni odwołali się i 2000 udało się przekonać do swoich schorzeń. Sprawy tylko 10 osób trafiły do sądów, z czego szóstka otrzymała wyroki, dwójka otrzymała wyroki w zawieszeniu, a 2 sprawy zostały umorzone. Symulować się opłaca?

 

 

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.