Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Prawie jedna piąta mieszkańców Irlandii musi walczyć o przetrwanie każdego dnia | ng24.ie

Prawie jedna piąta mieszkańców Irlandii musi walczyć o przetrwanie każdego dnia

Średni roczny dochód gospodarstwa domowego w ubiegłym roku wyniósł nieco ponad 50 tys. euro – tak wynika z najnowszych danych udostępnionych przez Central Statistics Office (CSO). Jak jednak zauważają autorzy raportu, tego typu statystyki nie oddają faktycznej sytuacji wielu mieszkańców Zielonej Wyspy – wciąż ogromna część z nich żyje w biedzie bądź jest nią zagrożona.

Irlandia jest jednym z najdroższych do życia krajów Unii Europejskiej. Choć żyje nam się lepiej niż mieszkańcom większości krajów na świecie, doczłapanie się do godnego życia może być tutaj naprawdę trudne. A już na pewno kosztowne.

Jak wyglądają średnie dochody statystycznego irlandzkiego gospodarstwa domowego? Zgodnie z najnowszym raportem CSO średni roczny dochód to 51458 euro. Jak łatwo obliczyć, daje to niecałe 4,3 tys. euro w ciągu miesiąca.

Oczywiście coś takiego jak „statystyczne irlandzkie gospodarstwo domowe” istnieje tylko na papierze. Podana kwota jest swojego rodzaju punktem wyjściowym w kwestii opisania sytuacji poszczególnych grup mieszkańców Zielonej Wyspy. Nie należy bowiem zapominać, że pod ładnie wyglądającymi liczbami kryje się cała rzesza ludzi ubogich oraz osób zagrożonych ubóstwem.

Zgodnie z danymi udostępnionymi przez CSO, w 2018 roku w permanentnym ubóstwie znajdowało się 5,6 proc. irlandzkich domostw. Choć wskaźnik ten na przestrzeni lat stopniowo maleje, nie należy zapomnieć, że wspomniane 5,6 proc. to tylko czubek góry lodowej mieszkańców Irlandii walczących o przetrwanie każdego dnia.

W podobnie dramatycznej sytuacji są gospodarstwa zagrożone ubóstwem. W tym wypadku odsetek jest zdecydowanie wyższy – w 2018 roku zjawisko to dotyczyło 14 proc. tutejszych domostw. Zagrożenie ubóstwem oznacza roczne dochody na poziomie niższym niż 60 proc. wspomnianego średniego rocznego dochodu. Innymi słowy – osoby zagrożone ubóstwem muszą nieźle się napocić, by móc przeżyć od pierwszego do pierwszego.

Raport zwrócił także uwagę na gospodarstwa, które dotyczy zjawisko wprowadzania tzw. wymuszonych ograniczeń. Jest jeszcze trzecia kategoria. Codziennością borykających się z nim osób jest dokonywanie wyborów między niezbędnymi dobrami materialnymi – wybór jednej rzeczy oznacza rezygnację z drugiej. Przykładowo – kupno jedzenia automatycznie wiąże się z niezapłaceniem za ogrzewanie. W tym wypadku odsetek gospodarstw wynosi aż niecałe 19 procent.

Przytoczone statystyki pokazują więc, jak bardzo duża część mieszkańców Irlandii musi każdego dnia walczyć o przetrwanie bądź normalnie życie. Walka ta nie ogranicza się jedynie do zmagania się z ubóstwem – wiele osób z całych sił stara się w takowe nie popaść.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.