Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Prawie 20 proc. z nas nie przeżyje ataku sepsy | ng24.ie

Prawie 20 proc. z nas nie przeżyje ataku sepsy

Sepsa jest cichym seryjnym mordercą. Codziennie w Irlandii umiera na nią siedem osób – alarmuje Royal College of Surgeons in Ireland (RCSI). Irlandzcy lekarze apelują o zwracanie uwagi na podejrzane symptomy. Wczesne wykrycie sepsy może uratować bowiem życie.

Najprościej rzecz ujmując – sepsa jest ogólną reakcją organizmu na zakażenie. W zależności od konkretnej osoby może mieć ona różne objawy i przebieg. Jest jednak jedna rzecz wspólna dla wszystkich przypadków – w przypadku jej wykrycia należy działać jak najszybciej, gdyż jest ona stanem mogącym zagrażać życiu.

Dobitnie pokazują to badania, którymi podzieliło się RCSI. W 2016 roku zdiagnozowano prawie 15 tys. przypadków sepsy. Spośród nich aż ponad 2,7 tys. zakończyło się zgonem pacjenta. Oznacza to, że irlandzka śmiertelność była na poziomie aż 18 procent.

Obecnie na Zielonej Wyspie umiera na nią aż siedem osób dziennie. Sepsa jest o tyle podstępna, że może wystąpić nawet przy niewielkim skaleczeniu. Bardzo szybko może doprowadzić ona do stanu krytycznego nawet zdrowego i silnego człowieka. Dlatego też przy zauważeniu objawów mogących być z nią związanymi należy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem.

Jak przypominają uczeni z RCSI cytowani przez „Irish Times”, objawy te często przypominają te towarzyszące grypie. Szczególną uwagę należy zachować zwłaszcza po zabiegu operacyjnym czy wyrwaniu zęba. Zwłaszcza, że sepsa może zabić w ciągu mniej niż 12 godzin.

– Z każdą godziną od momentu wystąpienia objawów śmiertelność wzrasta o 7,6 procenta – alarmuje Fidelma Fitzpatrick z RCSI. – Zachęcamy więc, by ludzie nauczyli się rozpoznawać sepsę i tym samym ratować innym życie.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.