Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Pracownicy służby zdrowia szykują się do protestów. Zaczęliby już w połowie stycznia | ng24.ie

Pracownicy służby zdrowia szykują się do protestów. Zaczęliby już w połowie stycznia

Tego nie spodziewał się nikt – w Irlandii szykuje się kolejny protest! Tym razem na ulice planuje wyjść część pracowników służby zdrowia. Jako że rozmowy w sprawie podwyżek zakończyły się fiaskiem, w przyszłym miesiącu są gotowi na ogólnokrajowy strajk.

Poza dyrektorami, menadżerami i rządzącymi politykami w Irlandii  nie ma chyba nikogo, kto byłby zadowolony ze swojej pensji. Jeśli nie idzie narzekać na pieniądze, to przynajmniej na kiepskie warunki zatrudnienia. Jako że związki zawodowe działają prężnie, co rusz mamy do czynienia z protestami różnych grup zawodowych.

Tym razem na ulice chcą wyjść pracownicy przychodni, szpital i opieki społecznej. Oczywiście nie każdy z nich będzie mógł zaprotestować – ogromna część z nich to pracownicy sektora publicznego. Jednak aż 8 tys. zatrudnionych jest jako pracownicy prywatni. I to oni właśnie grożą wyjściem na ulicę.

W przypadku tego protestu kością niezgody jest nierówne traktowanie. Rzecznicy związków zawodowych cytowani przez „Irish Examiner” twierdzą, że pracodawcy nie chcą zrównać pensji pracowników prywatnych z tymi zatrudnionych jako publiczni. Wykonując podobne bądź często takie same zadania są oni słabiej opłacani.

Związkowcy uważają, że są ignorowani przez polityków. Jak twierdzi Paul Bell, ministrowie finansów i zdrowia zachowują się tak, jakby mieli nadzieję, że sprawa ucichnie. – Jeśli główni ministrowie rządu nie będą gotowi na rozpoczęcie rozmów w sprawie podwyżek pensji, nie będziemy mieli wyboru i będziemy musieli zaprotestować – powiedział rzecznik SIPTU cytowany przez irlandzki portal.

Bell krytykuje także samo HSE. Jak twierdzi, irlandzka służba zdrowia dysponuje środkami i możliwościami mogącymi zażegnać impas. Nie wykazuje jednak woli, by tego dokonać. Ryzyko noworocznego strajku jest więc coraz większe.

Jak zaznacza, ewentualny protest z pewnością będzie miał wpływ na część osób korzystających z usług służby zdrowia. Jeżeli nie uda się nawiązać regularnego dialogu, „prywaciarze” ze służby zdrowia wyszliby protestować już w połowie stycznia.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.