Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Posłowie otrzymali kolejną podwyżkę. W przyszłym roku dostaną jeszcze jedną | ng24.ie

Posłowie otrzymali kolejną podwyżkę. W przyszłym roku dostaną jeszcze jedną

Irlandzcy posłowie dostali kolejną podwyżkę. Od września tego roku zarabiają już o 1,6 tys. euro więcej rocznie. Jakby tego było mało, w przyszłym październiku czeka na nich kolejny wzrost pensji. Oznacza to, że będą zarabiali prawie 100 tys. euro na rok!

Nie od dziś wiadomo, że politycy to w większości nienażarte finansowo bestie. Jeżeli mogą zarobić trochę więcej – skrzętnie korzystają z takiej okazji. Tak było w przypadku Budżetu 2017, który zakładał stopniowe wprowadzanie podwyżek dla irlandzkich parlamentarzystów.

Jak przypomina „Newstalk.com”, wówczas politycy tłumaczyli, że jest to nie tyle podwyżka, co „powrót do poziomu sprzed kryzysu”. W 2008 roku, jeszcze przed kryzysem ekonomicznym, irlandzcy posłowie zarabiali ponad 100 tys. euro rocznie.

Pierwsze „nie-podwyżki” weszły w życie w kwietniu 2017 roku. Każdy poseł dostał dodatkowe 2,7 tys. rocznie. Wraz z początkiem kolejnego roku przyszła kolej na drugą transzę – irlandzcy posłowie zarabiali już o 3,6 tys. więcej rocznie. Jakby tego było mało, w październiku tego samego roku dostali jeszcze więcej pieniędzy – summa summarum w ciągu roku zarabiali o 4,5 tys. euro więcej.

To jeszcze nie koniec. Wraz z 1 września tego roku przyszła kolejna podwyżka – jak podaje „Irish Independent”, posłowie dostali kolejne 1,6 tys. euro na rok – tym razem byli dla siebie wyjątkowo szczodrzy. Oznacza to, że ich obecna pensja roczna wynosi nieco ponad 96 tys. euro.

Czy to już naprawdę wszystko? Nic bardziej mylnego! Irlandzcy politycy szykują sobie kolejną podwyżkę. Na którą będą musieli poczekać do październiku 2020 roku. Tym sposobem pensja podskoczy do ponad 98 tys. euro rocznie.

Pensja ta nie dotyczy jednak każdego. Nie zapominajmy bowiem, że podwyżki obejmują także polityków najwyższego szczebla, w tym premiera. Który biedny przecież nie jest. Dość powiedzieć, że po przyszłorocznym wzroście pensji będzie zarabiał aż ponad 211 tys. euro na rok.

Jak na podwyżki reagują sami zainteresowani? Jak przypomina „Irish Independent”, ich przyjęcie bądź też nieprzyjęcie jest w gestii samych posłów. Jako całość wyłamuje się partia People Before Profit – ich posłowie już jednomyślnie zadeklarowali, że podwyżek nie przyjmą. Pozostałe ugrupowania, poza pojedynczymi politykami, nie są w tej sprawie już takie stanowcze. Nic dziwnego – pieniądze nie śmierdzą.

Przemysław Zgudka

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.