Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Połowa pełnoletnich Irlandczyków mieszka z rodzicami | ng24.ie

Połowa pełnoletnich Irlandczyków mieszka z rodzicami

Mieszkanie z rodzicami po osiągnięciu pełnoletności to w Irlandii standard. Tak przynajmniej wynika z ostatnich danych Eurostatu. Młode osoby chcące się szybko usamodzielnić nie mają tutaj zbyt różowo – nieliczni mogą pozwolić sobie na życie na własny rachunek przed trzydziestką.

Z rodzicami nie można mieszkać wiecznie. Naturalną koleją rzeczy jest sytuacja, w której, po ukończeniu nauki i znalezieniu sobie pracy, młodzi ludzie opuszczają rodzinne gniazdo. W końcu praca powinna pozwolić na samodzielne utrzymywanie się. Jak się jednak okazuje, często jest to niemożliwe. Zarobki mogą być zbyt niskie, by starczyły na finansową niezależność. Dlatego też wielu dorosłych wybiera mieszkanie z rodzicami.

Jak się okazuje, opcja taka jest w Irlandii dosyć powszechna. Tak wynika z ostatniego raportu Eurostatu. W 2018 roku odsetek Irlandczyków w wieku do 16 do 29 lat mieszkających z rodzicami pod jednym dachem wynosił 78 procent. Dla porównania – unijna średnia to 67 procent.

Jak nietrudno zauważyć, statystyki uwzględniają także nastolatków. Fakt ten z pewnością znacznie zawyża liczby. Młodym ludziom żyjącym z rodzicami przyjrzał się także irlandzki spis powszechny z 2016 roku. Pod lupę wziął osoby w wieku od 18 do 29 roku życia. W tej grupie wiekowej odsetek wyniósł 50 procent. Nie można przy tym nie zauważyć, że pod względem statystycznym młodzi mężczyźni są ciut mniej zaradni od kobiet – stanowili oni 58,6 proc. osób „niesamodzielnych”.

Wydawałoby się, że dzielenie domu z rodzicami powinno być domeną przede wszystkim osób bezrobotnych. Tak jednak nie jest. Spośród 458 tys. osób mieszkających z rodzicami pracę miało niecałe 47 procent. Bez pracy pozostawało 14,5 proc. z nich. Z kolei 33 proc. studiowało.

Warto odnotować, że obecnie trudniej jest żyć na własny rachunek niż kilka lat temu – w 2011 roku Central Statistics Office podawał, że z rodzicami mieszkało 43,5 proc. młodych. Zmiany w statystykach nie powinny dziwić – od tamtego czasu mieszkania zdążyły znacznie podrożeć. To właśnie one często decydują o tym, czy można się usamodzielnić, czy też trzeba siedzieć w rodzinnym gnieździe.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.