Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Połowa autobusów w Irlandii nie nadaje się do jazdy | ng24.ie

Połowa autobusów w Irlandii nie nadaje się do jazdy

W Irlandii wożą nas niebezpiecznymi autobusami. Aż ponad połowa z nich nie przeszła podstawowych inspekcji. Niektóre są tak uszkodzone, że stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo. Ostatnie kontrole Road Safety Authority (RSA) udowodniły, że bylejakość i cwaniactwo wygrywają z przepisami.

Na firmach zajmujących się przewozem ludzi ciąży ogromna odpowiedzialność. W końcu odpowiadają oni za bezpieczeństwo wielu pasażerów, którzy poruszają się ich pojazdami. Dlatego też powinni robić wszystko, by być pewnym, że obsługiwane przez nich autobusy spełniają wszelkie normy bezpieczeństwa.

Wyniki niedawnych inspekcji przeprowadzonych przez RSA mogą zjeżyć włos na głowie. Jak podaje „The Journal.ie”, aż połowa spośród sprawdzonych autobusów została uznana za niespełniające podstawowych norm bezpieczeństwa.

Co więcej, u jednej trzeciej sprawdzonych pojazdów doszukano się defektów, przez które stanowią one poważne zagrożenie na irlandzkich drogach. Najbardziej przerażające jest to, że naprawdę wiele takich pojazdów regularnie wozi pasażerów.

Kontrole dotyczyły w dużej mierze przewoźników prywatnych oraz tych zajmujących się przewozem dzieci. Poza tym objęły one przede wszystkim operatorów, którzy już od dawna znajdywali się na „czarnej liście” RSA. Poziom niebezpieczeństwa w skali ogólnokrajowej nie musi być więc tak wysoki, jak go malują.

Mimo tego zdecydowanie nie należy umniejszać wyników przeprowadzonych inspekcji. Pokazuje ona, jak bardzo część przewoźników chce oszczędzić na bezpieczeństwie. Najważniejsze, by pieniądze się zgadzały. Idzie wręcz stwierdzić, że w wielu przypadkach busy trzymają się na przysłowiowe słowo honoru.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.