Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Polak spadł ze schodów. Najprawdopodobniej ktoś go zamordował | ng24.ie

Polak spadł ze schodów. Najprawdopodobniej ktoś go zamordował

Polak z Letterkenny zginął w tajemniczych okolicznościach. Jego śmierć z początku wyglądała na zwykły upadek ze schodów. Śledztwo wykazało jednak, że najprawdopodobniej został zamordowany. Garda już prowadzi śledztwo, poszukując narzędzia zbrodni i mordercy.

Sebastian A. przyjechał do Irlandii trzy lata temu. W hrabstwie Donegal postanowił zacząć nowe życie. Nie miał ogromnych planów, ani przesadnych ambicji. Po prostu chciał robić swoje i godnie żyć. Nie spodziewał się, że jego życie zakończy się w tak szybki i brutalny sposób.

W środę 1 listopada Garda została wezwana do jednego z domów w Letterkenny. 36-letni Polak spadł ze schodów. Mężczyzna został natychmiast zabrany do szpitala. Niestety, doznane obrażenia były zbyt poważne. Mężczyzna zmarł dzień później.

To, co z początku wyglądało na zwykły wypadek, najprawdopodobniej jest morderstwem. Jak podaje „Irish Independent”, sekcja zwłok A. wykazała silne obrażenia głowy. Nie mogły być one spowodowane samym upadkiem. Ktoś musiał więc uderzyć Polaka w głowę. Upadek ze schodów miał upozorować nieszczęśliwe zdarzenie.

Policja już zdążyła przesłuchać szeroką rzeszę mieszkańców, w tym współlokatorów Polaka. Nikt jednak nic nie wiedział. Na obecnym etapie nic nie wskazuje na to, by mogli mieć cokolwiek wspólnego ze śmiercią A.

Obecnie Garda poszukuje narzędzia zbrodni. W tym celu przeczesuje pobliskie tereny, uwzględniając śmietniki i krzaki – morderca mógł gdzieś ją ukryć. Znalezienie przedmiotu, który posłużył do zabicia Polaka znacznie ułatwiłoby śledztwo.

W tydzień po śmierci Polaka do Irlandii przylecieli jego rodzice. Są zdruzgotani – syn był ich oczkiem w głowie. Poza opłakiwaniem syna najgorsze jest to, że nie mają pieniędzy na sprowadzenie jego ciała do polski. Zbiórką na ten cel zajął się już jego przyjaciel prowadzący pobliską restaurację.

Nagła śmierć mężczyzny była szokiem dla lokalnej społeczności. W pobliskim kościele odprawiono mszę za jego intencję. Lokalny polski kapelan rozmawiał już z rodzicami zamordowanego. Duchowny cytowany przez „Donegal News” potwierdza, że są oni naprawdę przybici śmiercią syna.

Przed lokalną Gardą stoi naprawdę ciężkie zadanie. Śledztwo w sprawie morderstwa mężczyzny może zająć naprawdę wiele czasu. Osoby mające jakąkolwiek wiedzę na temat śmierci Sebastiana A. proszone są o kontakt pod numer 1800 25 00 25.Każda, nawet z pozoru błaha informacja może bardzo pomóc w ujęciu sprawcy.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.