Podniosą irlandzką pensję minimalną. Drugi rok z rzędu

Znowu wzrośnie pensja minimalna w Irlandii. Na samym początku przyszłego roku irlandzkie minimum podskoczy o 30 eurocentów. Przypomnijmy, że poprzednia podwyżka została wprowadzona ledwie rok temu. Jakkolwiek kwota podwyżki może wydawać się symboliczna idzie zadać pytanie, czemu politycy tak szybko po raz kolejny podnoszą pensję minimalną.

Podwyżka pensji minimalnej zawsze była gorącym tematem do dyskusji. Jej zwolennicy twierdzą, że pozwoli ludziom nieco godniej żyć. Według przeciwników każde podniesienie irlandzkiego minimum to cios w tutejszy rynek pracy i deprecjacja pieniądza.

Obecnie płaca minimalna wynosi 9,25 euro. Stawka ta została wprowadzona w styczniu tego roku. Podwyżka miała pomóc najmniej zarabiającym na lepsze życie. Jak to w takich sytuacjach bywa, spotkała się ona z licznymi kontrowersjami.

Najbardziej protestowali pracodawcy. Głośno krzyczeli, że podwyżka pogorszy sytuację na rynku pracy. Pracodawca, który musi zapłacić swojemu pracownikowi więcej będzie mniej skory do zatrudnienia nowej siły roboczej.

Teraz pracodawcy znowu będą mieli dokładnie ten sam powód do wieszania psów na rządzących politykach. Rząd Leo Varadkara szykuje kolejną podwyżkę pensji minimalnej. Ta na pierwszy rzut oka wrażenia nie robi – zarabiający najmniej dostaną o 30 eurocentów więcej za godzinę pracy.

Patrząc jednak na skalę makro, mogą oni odczuć różnicę. Jak przypomina Finan McGrath, zarabiający irlandzkie minimum dostaną o 12 euro tygodniowo więcej. Daje to prawie 50 euro miesięcznie. Minister stanu cytowany przez „Newstalk.com” zdecydowanie popiera nadchodzące zmiany.

Jak dodaje, jest to kolejny krok ku temu, by irlandzka pensja minimalna zbliżyła się do tutejszego living wage. Jest to godziwa płaca, która pozwala zapewnić pracownikowi przyzwoity standard życia, wykraczający poza kwestie dotyczące wyłącznie przetrwania. W Irlandii obecnie wynosi ona 11,70 euro. W tej dziedzinie czeka nas więc jeszcze długa droga.

Wzrost liczb związanych z płacami zawsze powoduje uśmiech na twarzy. Nie należy jednak zapominać, że podwyżka wynagrodzeń może iść w parze ze spadkiem wartości pieniądza. Co z tego, że zarabiać będziemy więcej, skoro kupimy za to mniej niż wcześniej?

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.