Pobierał emeryturę nieżyjącej matki przez 17 lat. Nie musi oddawać ani grosza

Przez 17 lat pobierał emeryturę swojej zmarłej matki. Mimo że wyłudził prawie 160 tys. euro, nie będzie musiał tego oddawać. Pójdzie za to do więzienia. Mężczyzna miał pobierać nieswoją emeryturę w związku z trudną sytuacją życiową.

Oszustwa w pobieraniu zasiłków są w Irlandii czymś bardzo powszechnym. Przypadki osób pobierających pieniądze należące się komu innemu nie należą do rzadkości. Jednak mało komu udaje się oszukiwać system przez kilkanaście lat. Do tej mało chlubnej rzeszy oszustów oficjalnie dołączył Brian Bobey.

Mężczyzna aż przez 17 lat pobierał emeryturę swojej matki. Kobieta zmarła w maju 1997 roku. Mężczyzna wpadł dopiero w październiku 2013 roku. Przez cały ten czas regularnie okradał irlandzki „socjal”.

Życie Bobeya nie było usłane różami. Wychowywany przez ojca-hazardzistę, nie zaznał spokojnego dzieciństwa – w domu permanentnie brakowało pieniędzy. Jak podaje „The Journal.ie”, w latach dorosłości miał on poważne problemy zdrowotne. Stracił wzrok w prawym oku w wyniku guza, w dodatku cierpi na osteoporozę. W związku z tym sam pobierał zasiłek dla niepełnosprawnych.

Pieniądze z emerytury matki miał przeznaczać na zaspokajanie elementarnych potrzeb życiowych. W związku ze wspomnianymi dolegliwościami jego sytuacja była bardziej niż ciężka. Gdy wpadł po latach, w pełni współpracował z Gardą. Co więcej, zaoferował, że odda wyłudzone pieniądze. Miałby wpłacać 50 euro tygodniowo.

Sąd jednak na to się nie zgodził. Jak stwierdził sędzia prowadzący sprawę, w takim tempie oddawanie pieniędzy zajęłoby mu ponad 60 lat. Tym samym swój dług spłaciłby mając więcej niż 120 lat. Wątpliwe, by dożył aż tak sędziwego wieku. Biorąc pod uwagę także problemy zdrowotne mężczyzny sędzia zwolnił go z obowiązku oddania wyłudzonych pieniędzy.

Nie oznacza to jednak, że Bobey w ogóle nie odpowie za swoje oszustwo. W zamian za umorzenie długu sędzia wymierzył mu karę 1,5 roku więzienia. Mężczyzna pójdzie więc siedzieć mimo swoich problemów ze zdrowiem.

Choć 64-latek pobierał nieswój zasiłek bardzo długo, nie może równać się z Mary C. Jak przypomina „The Journal.ie”, kobieta wspólnie z mężem-wdowcem przez 30 lat pobierała zasiłki należące do jego zmarłej żony. Biorąc jednak pod uwagę wiek sprawczyni, de facto nie została ona ukarana – dostała wyrok w zawieszeniu. Brian Bobey nie miał aż tyle szczęścia.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.