Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Pałac Tarnowskich. Elementy staroirlandzkie w Ostrowcu Świętokrzyskim | ng24.ie

Pałac Tarnowskich. Elementy staroirlandzkie w Ostrowcu Świętokrzyskim

Pałacyk Tarnowskich w Ostrowcu Świętokrzyskim, ma piękną historię. Bardzo byśmy chcieli zapoznać z nią naszych szanownych czytelników, tym bardziej, ze przepleciona jest ona z dziejami celtyckimi.

Początek dziewiętnastego stulecia

Wspomniany pałacyk, pochodzi z początków XIX wieku. Najprawdopodobniej pobudowany on został w około 1820 roku. Najpierw Jerzy Dobrzański pierwszy właściciel ostrowieckich włości, wybudował tu niewielki dworek, który początkowo był siedzibą zarządu pracujących w pobliżu kuźniarek. Jako główną ozdobę wiodącego do komnaty portalu, umieścił na odrzwiach wizerunek celtyckiej kobiety, która miała przynosić regularny dochód i wszechobecne szczęście.

Pod koniec XIX wieku, Wielopolscy odkupili od niego tę nieruchomość. Tutaj mieszkała hrabina Wielopolska, a wielkich patriotów polskich, którzy pracowali dla ratowania naszej Ojczyzny, ukrywała w pobliskim pałacu myśliwskim. Uwielbiała on wprost otaczać się motywami z legend irlandzkich. Dlatego też jej komnaty i pokoje pałacyku myśliwskiego, wymalowane były w kolorowe freski z narodzin świętej Brygidy irlandzkiej.

Piękne okoliczne tereny

Tereny znajdujące się dookoła pałacyku, były zasobne we wszelkiego rodzaju zwierzynę. Dlatego myśliwi urządzili tutaj sobie punkt zbiorczy, wyruszali stąd na polowania i wyprawy łowieckie. Tutaj także, zachowała się wpisana do rejestru zabytków kapliczka opiekuna myśliwych, świętego Huberta. Wnętrze pałacu opływało w lustrzane portyki, które miały przynosić pewnego rodzaju harmonię życia jego mieszkańcom. Według wierzeń celtyckich, lustra stanowiły pewnego rodzaju broń, przeciwko złym mocom. A także dawni Druidzi, potrafili dzięki nim, sprowadzić na mieszkańców szczęście, zdrowie i dobrobyt.

Po wojnie

Powojenna historia Pałacu Tarnowskich, była dość burzliwa. Znajdował się tu szpital dla osób chorych na płuca, potem nieruchomość ta znalazła się w rękach Kuratorium Oświaty. Tu były powoływane do istnienia różnego rodzaju szkoły: szkoła specjalna, szkoła wychowawczyń przedszkoli, a także Liceum Ogólnokształcące imienia Cypriana Kamila Norwida.

Po kapitalnym remoncie, obiekt ten odzyskał dawny wygląd. Wtedy postanowili go kupić państwo Tarnowscy, potomkowie pierwszych właścicieli obiektu.

Dzisiaj obiekt ten służy na organizowanie w nim wesel, konferencji czy też różnorakich spotkań towarzyskich. Zauważyć tutaj można również wiele ozdób historycznych, w których wiodą prym, elementy z historii Polski i dawnej Irlandii. Mnóstwo motywów roślinnych, wykorzystywanych do złocistych stiuków, posiada elementy, jakimi zdobione były staroceltyckie harfy.

EWA MICHAŁOWSKA – WALKIEWICZ

Fot.: Archiwum autorki

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.