Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Oszukał urzędników na prawie ćwierć miliona, wpadł dopiero po 8 latach | ng24.ie

Oszukał urzędników na prawie ćwierć miliona, wpadł dopiero po 8 latach

Kolejny zasiłkowy oszust wpadł w ręce irlandzkiego wymiaru sprawiedliwości. Żyjąc poza granicami Zielonej Wyspy wyłudził kilkaset tysięcy euro zasiłku. By móc otrzymać pieniądze, które mu się nie należały, korzystał ze sprytnego triku. Teraz pójdzie siedzieć.

Na Zielonej Wyspie nie brakuje oszustów wyłudzających zasiłki, które im się nie należą. Jak przypomina „BreakingNews.ie”, tylko w tym roku odnotowano 3,3 tys. przypadków tego typu oszustw. Urzędnicy zajmujący się tego typu przypadkami mają więc ręce pełne roboty.

W przeważającej większości spraw oszuści wyłudzają relatywnie niewielkie kwoty – od kilkuset do kilku tysięcy euro. Od czasu do czasu trafiają się jednak „grubsze ryby”, które zgarniają znacznie więcej nienależących się im pieniędzy.

Jednym z takich wyłudzaczy jest Leendert Stolk. Pochodzący z Holandii 50-latek mieszka w Wielkiej Brytanii. Od 2009 do 2010 roku wraz z rodziną żył w Irlandii. W ciągu krótkiego pobytu na Zielonej Wyspie postanowił pokusić się o zgarnięcie zasiłków, które w ogóle mu się nie należały. By móc je pobierać zastosował trik równie sprytny, co ryzykowny.

Jak podaje „Irish Independent”, koperty z pieniędzmi były wysyłane na irlandzki adres, który mężczyzna podał urzędnikom. Stamtąd były regularnie przekierowywane na brytyjski adres będący jego faktycznym miejscem zamieszkania. By sprawiać wrażenie, że przebywa w kraju, Stolk mniej więcej co 2 tygodnie podróżował do Irlandii. W ten sposób udało mu się oszukiwać system aż przez 8 lat.

Sielanka skończyła się w lipcu ubiegłego roku, kiedy jedna z kopert, zamiast zostać przekierowana na zagraniczny adres, wróciła do urzędu opieki społecznej. Ten postanowił sprawdzić irlandzki adres Holendra – okazało się, że nikt pod nim nie mieszka. Intryga posypała się jak domek z kart.

Jak ustalono w trakcie śledztwa, w ciągu 8 lat mężczyzna wyłudził aż 226 tys. euro zasiłków, które mu się nie należały. Wśród pobieranych zasiłków znalazły się: Jobseeker’s Allowance, Back to Work Allowance, Rent Allowance, oraz Back to School Allowance . Co ciekawe, pierwszy ze wspomnianych zasiłków należałby mu się, gdyby mieszkał w Irlandii.

W trakcie śledztwa ustalono, że mężczyzna cierpiał na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne – to właśnie one miały popychać go do wyłudzania pieniędzy. Biorąc pod uwagę, że Leendert Stolk  przywłaszczył sobie naprawdę dużo pieniędzy, nie mogło skończyć się tylko na zwrocie wyłudzonej kwoty. 50-latek został skazany na 4 lata odsiadki w irlandzkim więzieniu.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.