Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Ostre dyżury: Świąteczno-noworoczny koszmar w Irlandii Północnej | ng24.ie

Ostre dyżury: Świąteczno-noworoczny koszmar w Irlandii Północnej

Zdjęcie: Charlie, CC BY 2.0 / Flickr.com

Rekordowo długie czekanie na ostrym dyżurze, często obejmujące ponad dobę. Jeden z pacjentów musiał czekać na pomoc aż dwa dni. Tak wyglądał ostatni tydzień grudnia w północnoirlandzkich szpitalach. Szokującymi doniesieniami podzielili się dziennikarze „Irish Times”.

Święta i tydzień po świętach to wzmożony okres pracy w szpitalach. W szczególności zapracowane są ostre dyżury – wówczas trafia na nie rekordowo wysoka liczba pacjentów. Jeśli do tego dodać częste braki personelu, mamy wówczas prawdziwą organizacyjną katastrofę.

Tak sytuacja przedstawiała się w północnoirlandzkich oddziałach ratunkowych od Wigilii do Nowego Roku. Jak podaje „Irish Times”, prawie 200 pacjentów odwiedzających ostre dyżury w tamtym okresie musiało czekać na swoją kolej aż ponad 24 godziny. Pozostałe 700 pacjentów miało więcej szczęścia – musieli wysiedzieć „tylko” 12 do 24 godzin.

Rekordzistą okazał się pacjent, który na przyjęcie musiał czekać aż 48 godzin. Portal nie podał, w którym szpitalu i na co dokładnie cierpiał. Jak zapewnia rzeczniczka północnoirlandzkiego Health & Social Care Board, pilnymi przypadkami lekarze zajmują się tak szybko, jak to tylko możliwe. Innymi słowy – te mniej pilne muszą uzbroić się w cierpliwość.

Jakby tego było mało, na czas świąt północnoirlandzkie szpitale musiały odwołać ponad 200 operacji – donosi „Belfast Telegraph”. To kolejny skutek przepełnienia tutejszych placówek. Jakkolwiek były to zabiegi z kategorii mniej pilnych, pacjenci z pewnością nie byli zadowoleni.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.