Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Osoby aktywne fizycznie mogą bezkarnie spożywać węglowodany proste, ale tylko po treningu | ng24.ie

Osoby aktywne fizycznie mogą bezkarnie spożywać węglowodany proste, ale tylko po treningu

Węglowodany to niezbędny składnik diety osób aktywnych fizycznie. Dają energię do ćwiczeń i przyspieszają regenerację mięśni po treningu. Osobom ćwiczącym zaleca się spożywanie nawet węglowodanów prostych, ale tylko bezpośrednio po treningu. Pozwalają one bowiem szybko uzupełnić ubytek energii.

Dieta osób aktywnych fizycznie musi zawierać wszystkie składniki odżywcze, także tłuszcze i białka. Ze względu na zwiększone zapotrzebowanie energetyczne, podstawą jadłospisu powinny być jednak węglowodany, będące najważniejszym źródłem energii dla mięśni. Powinny one pokrywać 45–65 proc. dziennego zapotrzebowania na energię, zwłaszcza u osób uprawiających sporty wytrzymałościowe.

– Przede wszystkim są potrzebne nam węglowodany złożone, dlatego że po nich ta energia bardzo wolno się podnosi i wolno opada, po prostych szybko podnosi się i szybko opada – mówi Mariola Bojarska-Ferenc.

Przed treningiem należy spożywać węglowodany o niskim lub średnim indeksie glikemicznym, czyli węglowodany złożone. Zapewniają one energię na długi czas, dzięki czemu w trakcie treningu unika się hipoglikemii, czyli gwałtownego spadku poziomu glukozy we krwi. Najlepszym źródłem tego typu węglowodanów jest m.in. pełnoziarniste pieczywo i płatki owsiane. Po treningu należy natomiast spożywać węglowodany o umiarkowanym lub wysokim indeksie glikemicznym. Można sobie wówczas pozwolić nawet na węglowodany proste.

– Po bardzo intensywnym treningu zalecane jest zjedzenie kawałka czegoś słodkiego. Może to być węglowodan prosty w różnej postaci, nie chodzi tu o dużą ilość, ale o taką, która pozwoli uzupełnić te ubytki glikogenu w mięśniach i da organizmowi siłę do dalszej pracy – mówi Mariola Bojarska-Ferenc.

Eksperci radzą, by po treningu spożywać ok. 50 g węglowodanów. Ilość poszczególnych składników odżywczych w diecie powinna być uzależniona nie tylko od stopnia aktywności fizycznej, lecz także od wagi i składu ciała. Dlatego zdaniem Marioli Bojarskiej-Ferenc warto poddać się badaniom, które pokażą, jaki procent w organizmie stanowią mięśnie, a jaki woda i tkanka tłuszczowa.

– Często nadmiar kilogramów wygląda podobnie jak nadmiar wody, bo nadmiar wody to może być 10–15 kg i więcej, więc też to czasami jest mylnie odbierane przez niektórych ludzi, dlatego takie działania z dobrym dietetykiem są niezwykle ważne, jeśli ktoś cierpi z powodu nadwagi – mówi Mariola Bojarska-Ferenc.

Zdaniem dziennikarki warto się udać do dietetyka, który na podstawie trybu życiu klienta i składu jego ciała obliczy dzienną liczbę kalorii wydatkowaną przez jego organizm. Na tej podstawie ułoży dietę idealnie dopasowaną do indywidualnych potrzeb danej osoby.
Newseria


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.