Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Odwiedził komisariat żeby poskarżyć się na… kiepską jakość marihuany | ng24.ie

Odwiedził komisariat żeby poskarżyć się na… kiepską jakość marihuany

Przyszedł na posterunek Gardy chcąc zgłosić… słabą jakość posiadanej przez siebie marihuany. Sprawa, która rok temu rozbawiła całą Irlandię w końcu doczekała się finału. Oprócz posiadania nielegalnych substancji Arthur L. usłyszał inne zarzuty.

Irlandia jest pełna historii z cyklu „nieprawdopodobne, a jednak”. Coś, co z początku wydaje się wyssaną z palca absurdalną bujdą, okazuje się być zdarzeniem, które naprawdę miało miejsce. Jak choćby słynna już historia z „kierowcą” o imieniu Prawo Jazdy.

Do irlandzkich absurdów właśnie dołącza przypadek Arthura L. mieszkającego w Dublinie. 33-latek z Malawi w lipcu ubiegłego roku zgłosił na komisariacie policji dosyć nietypową sprawę. Chciał złożyć skargę na jakość marihuany, którą właśnie przy sobie miał.

Policjanci przecierali oczy ze zdumienia. Jak podaje „The Irish Sun”, Malawijczyk wyciągnął marihuanę i narzekał, że kupiony przez niego towar jest słabej jakości. Jak nietrudno się domyśleć, jego „reklamacja” nie zakończyła się zbyt dobrze – został aresztowany na miejscu.

Jakby miał mało kłopotów, policja znalazła przy nim nożyk do papieru. Posiadanie noża w miejscach publicznych, nawet tak niewielkiego, jest w Irlandii nielegalne. W dodatku postawiono mu zarzuty wielokrotnego bezprawnego wtargnięcia na teren prywatny. W trakcie jednej z takich „wizyt” uszkodził drzwi.

Arthur L. trafił więc swojego rodzaju kumulację. Można było podejrzewać, że czeka go przynajmniej symboliczna odsiadka. Sędzia prowadzący sprawę okazał się jednak łaskawy – zamiast posyłać go za kraty czy karać grzywną, postanowił objąć go nadzorem kuratora.

Jednocześnie nie mógł się nadziwić z jego zachowania – pierwszy raz spotkał się z kimś, kto skarżył się na jakość marihuany przed policjantami. W toku rozprawy stwierdzone, że jego dziwne zachowanie spowodowane było psychozą, do której przyczyniła się zażywana przez niego marihuana. Przez jej regularne stosowanie Arthur L. utracił zdolność logicznego rozumowania.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.