Nowy pół-legalny narkotyk w Irlandii Północnej. Już zaczął zabijać

Irlandii Północnej zagraża kolejny niebezpieczny narkotyk. Fentanyl, bo o nim mowa, już zbiera śmiertelne żniwo. Dostępny łatwiej niż heroina, jest od niej wielokrotnie mocniejszy. Śmierć w postaci tego narkotyku można nabyć już w aptece.

Zielona Wyspa ma ogromny problem z narkotykami. Zarówno w Republice Irlandii, jak i Ulsterze handel nielegalnymi substancjami kwitnie na potęgę. W związku ze skalą zjawiska nietrudno jest trafić na zblazowanych narkomanów. Nawet w biały dzień, na ruchliwej ulicy.

Ci najbardziej wprawieni w ćpaniu wciąż poszukują nowych wrażeń. Kokaina, amfetamina czy heroina albo im nie wystarczą, albo po prostu są poza zasięgiem ich portfela. Tym samym szukają łatwiej dostępnych, często legalnych zamienników. Jednym z tych najbardziej niebezpiecznych jest fentanyl.

Substancja ta jest syntetycznym środkiem przeciwbólowym i anestezjologicznym. Jako że jest to silny lek wpływający na ośrodkowy układ nerwowy, w wyniku przedawkowania może działać jak regularny narkotyk. Biorąc pod uwagę efekty jego zażywania, często używany jest jako substytut heroiny.

„Moda” na ten paskudny narkotyk dotarła też do Wielkiej Brytanii. Jak przypomina „Belfast Telegraph”, do tej pory na Wyspach w wyniku jego przedawkowania zmarło prawie 70 osób. Przynajmniej dwa zgodny dotyczą mieszkańców Irlandii Północnej.

Mimo że skala śmiertelności w Ulsterze jest na razie relatywnie niewielka, nie należy lekceważyć zagrożenia, jaki niesie za sobą fentanyl. Zdaniem Joe McCriskena jest on potężniejszy niż wiele znanych narkotyków. Koroner cytowany przez irlandzki portal twierdzi, że fentanyl ma sto razy większą siłę działania od morfiny.

Dla amatorów niezdrowych odjazdów jest jedno „ale”. Leki zawierające fentanyl dostępne są jedynie na receptę. Nie powstrzymuje to jednak różnej maści kombinatorów przed zdobywaniem tej substancji nielegalnymi sposobami. W zabawie tej nierzadko biorą udział wystawione na lewo recepty bądź handlarze narkotyków.

Jak na razie fentanyl zabił w Irlandii Północnej niewiele osób. Nie oznacza to jednak, że problemu nie ma. Jak twierdzi Thelma Abernethy, osoby zażywające ten narkotyk są dosyć częstymi gośćmi prowadzonej przez nią poradni. Dyrektor Addiction NI cytowana przez „Belfast Telegraph” dodaje, że z narkotykiem tym w parze często idzie alkohol. Jak widać – nieszczęścia chodzą parami.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.