Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Nie zapłaciłeś motor tax? Mandat przyjdzie pocztą | ng24.ie

Nie zapłaciłeś motor tax? Mandat przyjdzie pocztą

Obliczono, że przynajmniej 10 procent zmotoryzowanych nie płaci podatku drogowego, czyli motor tax. Państwo traci na tym przynajmniej 100 milionów euro rocznie. Urzędnicy wpadli na pomysł, aby zwiększyć ściągalność podatku. Nie zapłacisz – mandat przyjdzie pocztą.

Motor tax to największe źródło dochodów samorządów lokalnych. Rocznie przynosi on dochody w wysokości 1,023 miliarda euro. Okazuje się, że nie wszyscy chętnie go płacą i przynajmniej 10 procent kierowców zalega z opłatami. Oczywiście nie powinni jeździć wtedy po ulicach, ale mało kto stosuje się do prawa. Policjanci starają się wyłapać wszystkich łamiących prawo, ale kontroli drogowych jest po prostu zbyt mało. Dlatego urzędnicy wpadli na prostszy sposób wyłapywania wszystkich oszustów. Sprawdził się on już w Wielkiej Brytanii.

Dane o tym kto zapłacił ten podatek, a kto nie znajdują się w National Vehicle and Driver File (NVDF) w Shannon, Co Clare. W tej chwili te dane wykorzystuje się tylko do przypominania wszystkim kierowcom, że ich motor tax nie został opłacony. Jeśli mają oni ochotę zapłacić – płacą. Mogą to zrobić internetowo, bądź w urzędzie. Jeśli nie chcą płacić – nie płacą i liczą na to, że patrol policji nie zatrzyma ich na drodze.

Teraz ma się to zmienić. Jeśli po 6 tygodniach delikwent nadal nie uiści płatności, do domu przyjdzie mu następny list z ostatecznym upomnieniem. Jeśli i to nie poskutkuje – następną korespondencją, którą otrzymamy będzie kara w wysokości kilkudziesięciu euro. System ten działa już w Wielkiej Brytanii i tam liczba kierowców jeżdżących bez opłaconego podatku drogowego jest ponad dziesięciokrotnie niższa i wynosi 0,8 procenta.

Według statystyk policji w zeszłym roku ukarano mandatem 69 000 kierowców za nieposiadanie opłaconego motor taxu. To jednak kropla w morzu.

– Kiedyś jeździłem przez 10 miesięcy bez tego podatku. Zdarzało się nawet, że zatrzymywała mnie policja, ale akurat sprawdzano czy jestem trzeźwy – opowiada mieszkający w Dublinie Marek.

Na razie nie wiadomo jeszcze kiedy te zmiany zostaną wprowadzone. Rząd pojechał na urlop.


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.